Remis z Passovią

Promyk Nowa Sucha–Passovia Pass

1 - 1


W meczu warszawskiej „A” klasy Promyk Nowa Sucha zremisował z Passovią Pass 1:1 (1:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Marcin Gajda.

Kolejny mecz rozgrywaliśmy na własnym boisku, ale z różnych przyczyn trener mógł skorzystać tylko z 12 zawodników. Sytuację pogorszyło dodatkowo wymuszona zmiana w związku z kontuzją Arkadiusza Cieślaka. Nie mniej jednak staraliśmy się grać swoje i w pierwszej połowie w miarę nam o wychodziło. Stworzyliśmy kilka okazji, ale to rywale jako pierwsi wyszli na prowadzenie. W polu karnym faulowany był zawodnik gości i pierwszą bramkę straciliśmy po rzucie karnym. Nam szczęście dopisało znacznie później, bo zdobyliśmy bramkę „do szatni”. Dośrodkowanie z rzutu wolnego strącił Marcin Gajda i mieliśmy wyrównanie, po którym sędzia zakończył pierwszą połowę. Druga część gry już znacznie mniej przypominała piłkarskie widowisko. Zamiast bramek co chwila oglądaliśmy żółte kartki dla piłkarzy obu zespołów. Sytuacji do objęcia prowadzenia było znacznie mniej, a tę najbardziej dogodną zmarnował gracz Passovi przenosząc piłkę nad poprzeczką strzałem z piątego metra. Dzięki temu udało się zdobyć punkt w drugiej kolejce rundy rewanżowej.

Wystąpiliśmy w składzie: Łukasz Kamiński, Dominik Popławski, Marcin Jaworski, Robert Dąbrowski, Michał Maciak, Jakub Danowski, Arkadiusz Cieślak (Karol Drązikowski), Marcin Gajda, Kamil Marcinkowski, Przemysław Kubisz i Paweł Zienkiewicz.

Więcej

Wygrana z Teresinem

KS Teresin–Promyk Nowa Sucha

1 - 2


W meczu II Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych KS Teresin przegrał z Promykiem Nowa Sucha 1:2 (0:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Bartosz Kaczor i Dawid Grochowski.

W poprzednim sezonie bez większych problemów ogrywaliśmy KS Teresin, dlatego być może nasi piłkarze podeszli dość spokojnie do niedzielnego pojedynku. Mimo, że inicjatywa była po naszej stronie i dodatkowo graliśmy z wiatrem to nie potrafiliśmy przełożyć tego na bramki. Tylko raz udało się pokonać bramkarza Teresina i to po rzucie karnym. Po zagraniu piłki ręką w obrębie szesnastki sędzia podyktował „jedenastkę”, a bramkarza rywali pokonał Bartosz Kaczor. Niewielka przewaga w perspektywie gry pod wiatr sprawiła, że mogliśmy obawiać się o końcowy rezultat. Potwierdziło się to już w pierwszych minutach drugiej połowy gdy przeciwnicy doprowadzili do wyrównania. W zawiązku z zmianą stron mecz się wyrównał i oba zespoły miały swoje szanse na objęcie prowadzenia. Na szczęście ta sztuka udała się Promykowi. Podobnie jak w poprzednim meczu, Dawid Grochowski wpisał się na listę strzelców. Nie był to strzał bezpośrednio po rzucie rożnym, ale gdy piłka nie opuściła jeszcze „szesnastki” rywali to wspomniany zawodnik strzałem z piątego metra dał nam prowadzenie. Korzystny rezultat udało się utrzymać do końca i po trzech kolejkach utrzymujemy się na drugim miejscu w tabeli. Teraz naszych piłkarzy czeka przerwa świąteczna, ponieważ w związku z wycofaniem Błonianki Błonie mamy wolny termin.

Wystąpiliśmy w składzie: Jakub Borowski, Krystian Ostaszewski (Jarosław Dałek), Bartłomiej Stypuła, Dawid Grochowski, Michał Nowakowski, Adam Sieradzki (Damian Brygoła), Karol Kaźmierczak, Bartosz Kaczor, Radosław Sokołowski, Konrad Kisiel i Mateusz Rutecki.

Więcej

Z 0:2 na 3:2

Pogoń Wiskitki–Promyk II Nowa Sucha

2 - 3


W meczu warszawskiej „B” klasy Pogoń Wiskitki przegrała z Promykiem II Nowa Sucha 2:3 (2:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Paweł Zienkiewicz, Rafał Dalke i Piotr Kamiński.

Patrząc na pozycje zajmowane w lidze można było się spodziewać, że powinniśmy sobie poradzić z sobotnim rywalem, ale trochę przespaliśmy początek rundy rewanżowej. Najpierw brak asekuracji w obronie wykorzystał napastnik Pogoni, a parę minut później po rzucie wolnym, którego… nikt nie przeciął piłka wpadła do naszej bramki i było 2:0.  Musieliśmy się więc wziąć za odrabianie strat i jeszcze przed przerwą udało się złapać kontakt. W polu karnym rywali Łukasz Pacholski uprzedził interweniującego bramkarza, a sędzia po chwili wahania wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem okazał się Paweł Zienkiewicz i na drugą połowę wyszliśmy z myślą nie tylko o doprowadzeniu do remisu, ale z celem zwycięstwa w całym meczu. Rozpoczęliśmy jeszcze spokojnie, ale w miarę upływu czasu gospodarze coraz słabiej radzili sobie z trudami rywalizacji i nasze akcje stawały się dużo groźniejsze. Na 15 minut przed końcem udało się zdobyć drugą bramkę. Piłkę z lewej strony dośrodkował Piotr Kamiński, a wprowadzony w drugiej połowie Rafał Dalke umieścił piłkę w siatce. Graliśmy jednak dalej i tym razem to „Kamyk” wpisał się na listę strzelców. Bramkarz Pogoni interweniując niezbyt pewnie złapał piłkę i naszemu napastnikowi udało się ją zabrać. Wydawało się, że za bardzo oddalił się od bramki, ale będąc odwróconym tyłem, strzałem piętą zaskoczył golkipera przeciwników i dał nam zwycięską bramkę.

Sportowa rywalizacja to jedno, ale dużo radości sprawił także występ sędziego tego spotkania. Czasami zdarza się usłyszeć w trakcie meczu pytanie skierowane do arbitra czy nie zapomniał wziąć z szatni kartek. W meczu z Pogonią okazało się, że może być w tym trochę prawdy, choć w tym przypadku pan z gwizdkiem je zwyczajnie zgubił. Sytuację uratował jeden z naszych piłkarzy, który odnalazł na murawie żółtą kartkę i zanim otrzymał ją gracz gospodarzy to ujrzał ją… sędzia.

Wystąpiliśmy w składzie: Piotr Mularski, Karol Drązikowski (Filip Orłowski), Mariusz Mikulski, Kamil Dalke, Łukasz Pacholski, Rafał Muras, Jarosław Grefkowicz, Paweł Gajda, Michał Kaźmierczak (Robert Giersz), Piotr Kamiński i Paweł Zienkiewicz (Rafał Dalke).

Więcej

Prezes daje wygraną

Promyk Nowa Sucha–Ożarowianka Ożarów

2 - 1


W meczu II Warszawskiej Ligi Młodzików Promyk Nowa Sucha wygrał z Ożarowianką Ożarów 2:1 (1:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Jan Wierzbicki i Paweł Piotrowski.

Pierwszy mecz z beniaminkiem naszej ligi zakończył się wysokim zwycięstwem, ale pojedynek ze spadkowiczem z I ligi to już nie przelewki. Od początku widać było, że to dobrze poukładany zespół. Można było przyjąć, że wygra ten kto popełni mniej błędów w ustawieniu. W pierwszej połowie padły dwie bramki. Najpierw na prowadzenie wyszli goście. Nieporozumienie naszych środkowych obrońców wykorzystał gracz Ożarowianki i pewnym strzałem nie dał szans Michałowi Regulskiemu. Promyk zdążył jednak przyzwyczaić, że się tak łatwo nie poddaje i jeszcze przed przerwą doprowadziliśmy do wyrównania. W zamieszaniu podbramkowym piłka wylądowała pod nogami Jana Wierzbickiego, a ten długo się nie zastanawiając zaliczył premierowe trafienie dla gospodarzy. Drugą połowę mogliśmy bardzo dobrze rozpocząć, ale nie udało się wykorzystać rzutu karnego (obronił bramkarz Ożarowianki). Takim sposobem mimo nieustępliwej walki z obu stron długo utrzymywał się remis. O końcowym rezultacie zadecydowała jedna z ostatnich akcji meczu. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkowywał Kamil Kościug. Tor jej lotu minimalnie zmienił Paweł Piotrowski czym zaskoczył bramkarza i… wpadł w objęcia kolegów. Korzystny rezultat udało się utrzymać do końca i możemy dopisać sobie kolejne trzy punkty.

O klasie przeciwników niech świadczy fakt, że po meczu piłkarze Ożarowianki wytrzepali buty o ściany szatni gości (w dalszej części jedno z kilku zdjęć). Chłopaki możecie być z siebie dumni. Rośnie nam wspaniałe, młode pokolenie. A my tylko zastanawiamy się, kto tu właściwie jest z miasta, a kto ze wsi…

Wystąpiliśmy w składzie: Michał Regulski, Kamil Kościug, Jakub Felczyński, Hubert Kowalski, Aleksander Psiuk, Hubert Mikulski, Paweł Księżak, Jan Wierzbicki i Bartosz Jażdżyk. Grali także: Michał Sobczak, Damian Chełmiński, Paweł Piotrowski, Kacper Drązikowski, Maciej Księżak, Jakub Karasek oraz Oliwier Chrzanowski.

Więcej