Unia lepsza od Promyka

Promyk Nowa SuchaUnia Boryszew

1 - 5


W meczu II Warszawskiej Ligi Orlików Promyk Nowa Sucha przegrał z Unią Boryszew 1:5 (0:0, 0:2, 0:1, 1:2). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Bartosz Bernaszuk.

Jak powszechnie wiadomo derby rządzą się swoimi prawami, dlatego liczyliśmy na przełamanie niekorzystnej passy i zdobycie kompletu punktów. Od pierwszych minut było widać duże zaangażowanie w obu zespołach i walkę o każdą piłkę. Można było sobie zadawać pytanie, kto pierwszy starci na chwilę koncentrację i niewielkim błędem okupi stratę gola, ale w inauguracyjnej kwarcie mogliśmy odnotować tylko strzał zawodnika Unii w poprzeczkę. Niestety dla nas gracze gości w drugiej odsłonie lepiej nastawili celowniki i dwukrotnie pokonali golkipera Promyka. Nie zamierzaliśmy się jednak tak szybko poddawać i po zmianie stron staraliśmy się powalczyć o odwrócenie losów rywalizacji. Jednakże tego dnia więcej atutów można było przypisać rywalowi. To oni w decydujących momentach wykańczali swoje akcje co przełożyło się na trzybramkowe prowadzenie. Przed ostatnimi 15 minutami trudno było oczekiwać, że odrobimy straty, tym bardziej, że uderzenie Bartosza Szałaj wylądowało na poprzeczce, a Unia była bardziej skuteczna i podwyższyła na 0:4. Nasza determinacja została jednak nagrodzona, gdy honorowe trafienie zaliczył Bartosz Bernaszuk. Niestety ostatnie słowo należało do gości, którzy tuż przed końcowym gwizdkiem przypieczętowali swój sukces.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Bartosz Szałaj, Jacek Wyziński, Nikolas Krzemiński, Mateusz Łukawski, Wiktor Sot i Bartosz Bernaszuk. Grali także: Dawid Błaszczyk, Kamil Malara, Mateusz Boczkowski, Igor Kowalski, Paweł Rozmarynowski oraz Dawid Markus.

Więcej

Młodziki dalej szukają punktów

Promyk Nowa SuchaPartyzant Leszno

1 - 4


W meczu IV Warszawskiej Ligi Młodzików Promyk Nowa Sucha przegrał z Partyzantem Leszno 1:4 (0:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Ksawery Pętlak.

W trzeciej kolejce zmierzyliśmy się z zespołem wraz z którym awansowaliśmy z V Ligi. Wtedy rywalizacja w obu pojedynkach była bardzo zacięta i spodziewaliśmy się, że podobnie będzie i tym razem. W początkowych fragmentach to Partyzant mocniej nas przycisnął co zaowocowało rzutem karnym. Gracz z Leszna pewnie wykorzystał ten stały fragment gry i dał gościom przewagę. W miarę upływu czasu Promyk zaczął kreować swoje szanse, ale do końca pierwszej połowy nie udało nam się doprowadzić do remisu. Można było liczyć, że po zmianie stron będziemy mieli więcej szczęścia, ale to Partyzant miał więcej do zaoferowania. Ponownie rywale osiągnęli przewagę, a ich prostopadłe zagrania dawały nam się mocne we znaki. Pierwotnie udawało nam się przetrwać napór, ale po golu na 0:2 worek z bramkami się rozwiązał. Przeciwnik dołożył jeszcze dwa trafienia i wynik zrobił się dość nieciekawy. Pocieszające jest to, że nasz zespół walczył do końca i nie zamierzał się poddawać. Zaowocowało to honorowym trafieniem, którego autorem był Ksawery Pętlak. Patrząc na poszczególne wyniki widzimy, że dotychczas przegraliśmy z trzema czołowymi zespołami. Staje się więc jasne, że teraz czekają nas decydujące pojedynki dla układu tabeli na koniec sezonu.

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Jakub Szypszak, Jan Kowalik, Patryk Woliński, Kacper Plichta, Bartosz Sokołowski, Łukasz Rogalski, Maciej Księżak i Oliwier Dąbrowski. Grali także: Szymon Kowalski, Bartosz Plichta, Gracjan Woś, Bartłomiej Pytkowski, Krystian Sobczak, Kacper Szychowski, Piotr Kuran, Ksawery Pętlak oraz Mateusz Zarzycki.

Więcej

Czerwony mecz z Pogonią

Promyk Nowa SuchaPogoń II Grodzisk Mazowiecki

3 - 2


W meczu Warszawskiej Ligi Okręgowej Promyk Nowa Sucha wygrał z Pogonią II Grodzisk Mazowiecki 3:2 (1:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Piotr Kamiński (14′), Sylwester Płacheta (55′) i Marcin Gajda (58′). Gole dla gości padały w 34 i 80 minucie.

Żółte kartki Promyka: 16′ Piotr Kamiński, 25′ Marek Simiński, 66′ Marek Simiński, 88′ Łukasz Pacholski. Czerwona kartka Promyka: 66′ Marek Simiński. Widzów: 50.

Po porażce z FC Lesznowola czekał nas pojedynek za sześć punktów. Zarówno Promyk jak i Pogoń miały po tyle samo oczek i zwycięstwo wydawało się bezcenne. Po zawodnikach widać było koncentrację, ale patrząc na panującą aurę wydawało się, że duże znaczenie odegra wiejący wiatr. Wiele akcji, które rozgrywały oba zespoły kończyły się na autach, ponieważ silne podmuchy płatały figle latającej piłce. Mimo wszystko początkowo lepiej radziliśmy sobie z opanowaniem sytuacji i szukaliśmy okazji do otwarcia wyniku. Nikt jednak nie spodziewał się, że pierwszą bramkę zdobędziemy w tak łatwy sposób. Do prostopadłego zagrania wyszedł Piotr Kamiński, ale wydawało się, że futbolówkę bez problemu złapie bramkarz Pogoni. Niefortunnie minął on się z piłką i naszemu napastnikowi pozostało dobicie do pustej bramki. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale powoli inicjatywę zaczęli przejmować grodziszczanie. Stworzyli kilka groźnych okazji aż w końcu dopięli swego i doprowadzili do wyrównania. Mimo gry ze stosunkowo korzystnym wiatrem musieliśmy zadowolić się remisem i mogliśmy się obawiać, że po zmianie stron to Pogoń osiągnie przewagę. Promyk jednak od drugiej połowy utrzymał przewagę i nie zamierzał zadowalać się jednym punktem. Przełamanie przyniosła 55 minuta. Po wrzucie z autu Macieja Nowickiego doszło do sporego zamieszania w polu karnym. Najprzytomniej zachował się Sylwester Płacheta, który minął dwóch obrońców i strzałem po długim rogu nie dał szans bramkarzowi. Postanowiliśmy pójść za ciosem. Kolejny wrzut z autu początkowo nie przyniósł rezultatu. Piłka została wybita przed pole karne, ale dopadł do niej Marcin Gajda. Uderzył dość mocno, a z pomocą przyszedł mu obrońca Pogoni, które delikatnie zmienił tor lotu futbolówki czym zaskoczył bramkarza. Piłka wpadła do siatki i wydawało się, że zwycięstwo mamy w zasięgu ręki. Sytuację delikatnie skomplikowała czerwona kartka dla Marka Simińskiego (konsekwencja dwóch żółtych), ale gdy drugie upomnienie otrzymał także gracz Pogoni to stan liczbowy się wyrównał. Mimo wszystko to Pogoń mocniej nas przycisnęła, a my staraliśmy się dowieść prowadzenie do końca. Na dziesięć minut przed końcem goście mieli rzut wolny. Gracz rywali wykorzystał warunki wietrzne i prawdopodobnie nawet sam się nie spodziewał, że przelobuje naszego bramkarza. Zrobiło się więc nerwowo, ale przetrzymaliśmy końcówkę pojedynku i zdobyliśmy niezwykle cenne trzy punkty.

PS Zwycięstwo to także prezent dla kapitana Seniorów Marcina Jaworskiego, który tego dnia brał ślub. Paulinę poznał na Promyku i do zwycięstwa byliśmy zobowiązani. Istniało ryzyko, że jak nie będzie wygranej to popularny „Jawor” nie powie „tak” i za brak zwycięstwa zapłaciłaby Paulina. Wszystko się jednak udało i było „tak” oraz… „bramka”. :) Wszystkiego najlepszego Młodej Parze!

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marek Simiński, Marcin Gajda, Sławomir Kuczek, Michał Maciak (35′ Maciej Nowicki (84′ Łukasz Pacholski)), Robert Dąbrowski, Łukasz Piórkowski, Kamil Marcinkowski, Sylwester Płacheta i Piotr Kamiński (65′ Paweł Zienkiewicz (90’+4 Rafał Dalke)).

Więcej

Juniorzy zaczynają od wygranej

Wisła ZakroczymPromyk Nowa Sucha

1 - 2


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Starszych Wisła Zakroczym przegrała z Promykiem Nowa Sucha 1:2 (0:2). Obie bramki dla naszej drużyny zdobył Radosław Sokołowski.

Bardzo długo nasz zespół czekał na inaugurację rozgrywek. Oczekiwanie było na tyle deprymujące, że do walki o pierwsze punkty stawiło się tylko 11 zawodników. Nie mieliśmy więc wielkiego wyboru co do podstawowej jedenastki, a późniejsze roszady siłą rzeczy były wykluczone. W tej sytuacji zrodziły się obawy o korzystny rezultat, ale pierwsza połowa pokazała, że nawet bez kilku graczy jesteśmy w stanie prowadzić grę i strzelać gole. Potwierdziliśmy to zaraz na początku meczu. Radosław Sokołowski ruszył do prostopadłej piłki, wykorzystał zawahanie bramkarza uprzedzając jego interwencję i wyprowadził Promyk na prowadzenie. Po bramce dalej kontrolowaliśmy grę i szukaliśmy swoich okazji. Drugą skuteczną akcję przeprowadziliśmy jednak 20 minut później, a na na listę strzelców ponownie wpisał się Radosław Sokołowski. Graliśmy rozsądną piłkę i z dwoma golami przewagi zeszliśmy na przerwę. Wydawało się, że powiększanie prowadzenia jest tylko kwestią czasu i po zmianie stron przypieczętujemy wygraną. Nic jednak takiego się nie stało, gdyż w szatni zgubiliśmy koncentrację. Gospodarze dość szybko zdobyli kontaktową bramkę i zrobiło się nerwowo. Stanęliśmy więc bardziej zdecydowanie w defensywie szukając swoich szans w kontrataku. Rywalizacja się wyrównała, ale do końcowego gwizdka już nikomu nie udało się pokonać bramkarza i trzy punkty pojechały do Nowej Suchej. Za tydzień gramy z Orłem Kampinos i pozostaje wierzyć, że frekwencja będzie na lepszym poziomie, choć wynik mógłby pozostać taki sam.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Siekiera, Dominik Kaczor, Bartłomiej Stypuła, Dawid Grochowski, Jarosław Pensiek, Michał Liszewski, Bartosz Kaczor, Mateusz Jaworski, Adrian Centkowski, Bartłomiej Sztypok i Radosław Sokołowski.

Więcej

Juniorzy powalczą o awans?

W końcu doczekaliśmy się inauguracji rozgrywek I Warszawskiej Ligi Juniorów Starszych. W grupie zostały tylko 4 zespoły więc grania nie będzie zbyt dużo, ale skoro startujemy to warto przyjrzeć się jak wyglądał okres przygotowawczy rocznika 1998.

Promyk jako jedyny Klub w powiecie sochaczewskim ma Juniorów Starszych, dlatego wyszukanie sparingpartnerów stanowiło poważne wyzwanie. Problem ten rozwiązaliśmy jednak w bardzo prosty sposób. Skoro nasza młodzież jest prawie dorosła to stawaliśmy do rywalizacji z Seniorami. Rozpoczęliśmy od turnieju halowego w Kozłowie Biskupim, gdzie zajęliśmy 8 miejsce. Dwa tygodnie później przenieśliśmy się do Wiskitek, by spróbować swoich sił w kolejnym turnieju. Tym razem skończyliśmy na 4 pozycji, a miejsce na podium przegraliśmy w serii rzutów karnych. Z pozytywnym nastawieniem przystąpiliśmy więc do sparingów. Na początek nasze umiejętności sprawdziła Pogoń Wiskitki i pojedynek ten zakończyliśmy jednobramkową porażką. Następnie doszło do bratobójczej rywalizacji z Seniorami Promyka, a na koniec podejmowaliśmy Orkan Sochaczew. Oba kończyły się przegranymi, ale pozwalały zdobywać cenne doświadczenie. Poniżej komplet wyników:

  • Promyk’98 – Pogoń Wiskitki Seniorzy 3:4
  • Promyk’98 – Promyk Seniorzy 2:9
  • Promyk’98 – Orkan Sochaczew Seniorzy 2:6

W walce o punkty z rówieśnikami nie będą już ważne wcześniejsze mecze kontrolne tylko to czym aktualnie dysponujemy. Warto podkreślić, że w naszej kadrze nie nastąpiły większe zmiany więc możemy liczyć na zgranie. Część zawodników powróciła po krótszej bądź dłuższej przerwie, a do tego okazję do debiutu będzie miał Michał Liszewski, który od tej rundy został zgłoszony do rozgrywek. Dodatkowo dołączył do nas Łukasz Pawlak, który dotychczas występował w Koronie Wejsce. Witamy w Promyku!

Teraz przed naszymi piłkarzami walka o ligowe punkty. W grupie są cztery zespoły, a regulamin stanowi, że dwie czołowe drużyny przystąpią do baraży o awans do Ligi Wojewódzkiej. Czy podopiecznych Krzysztofa Kaczora stać na taki sukces? Przekonamy się o tym po pierwszych pojedynkach, a wszystko zainaugurujemy rywalizacją z Wisłą Zakroczym. Spotkanie to rozpocznie się w sobotę o 11:00 na boisku przeciwnika. Powodzenia!