Pierwszy punkt w osłabieniu

Promyk Nowa SuchaRakovia Warszawa

3 - 3


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych Promyk Nowa Sucha zremisował z Rakovią Warszawa 3:3 (1:2). Wszystkie bramki dla naszej drużyny zdobył Kamil Kościug.

Oba zespoły do pojedynku przystępowały z zerowym dorobkiem punktowym. Oznaczało to, że przynajmniej jedna drużyna się przełamie i być może wejdzie na zwycięski szlak. W mecz lepiej weszli goście, którzy początkowo nas przycisnęli. Efektem tego były dwa stracone gole w pierwszych 25 minutach. Najpierw wykorzystali zawahanie naszej defensywy przy wybiciu futbolówki, a następnie po rzucie wolnym skierowali głową piłkę do siatki. Wynik 0:2 nie wyglądał najlepiej, ale nie wszystko było stracone. Tym bardziej, że cztery minuty przed końcem pierwszej połowy na rajd prawą stroną boiska zdecydował się Kamil Kościug. Zbliżył się do bramki i strzałem po ziemi w długi róg zdobył kontaktowego gola. Takim zresztą rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Druga odsłona przyniosła znacznie więcej emocji. Zaczęło się od rzutu karnego dla Rakovii, który ponownie zmniejszył nasze szanse na korzystny rezultat. Goście trafili do siatki i było już 1:3. Na szczęście się nie podłamaliśmy i potrafiliśmy kilkukrotnie zagrozić bramce rywali. Niestety brakowało skuteczności bądź zimnej krwi. Z pomocą przyszedł jednak stały fragment gry. Tuż obok narożnika pola karnego mieliśmy rzut wolny. Podszedł do niego Kamil Kościug i bezpośrednim uderzeniem zdobył drugiego gola dla Promyka. Mogliśmy przypuszczać, że teraz złapiemy odpowiedni rytm i powalczymy o pierwsze punkty, ale sytuacja powoli zaczynała się komplikować. Łapaliśmy kolejne żółte kartki co w pierwszej kolejności doprowadziło do gry w dziesięcioosobowym składzie (konsekwencja dwóch żółtych). Dalszy rozwój wydarzeń był jeszcze bardziej dramatyczny, gdyż rywale na kwadrans przed końcem dostali szansę podwyższenia prowadzenia z rzutu karnego. Na szczęście nie pozwolił na to Michał Regulski, który obronił jedenastkę. Długo nie byliśmy jednak tym faktem podbudowani ponieważ chwilę później straciliśmy kolejnego zawodnika i do końcowego gwizdka graliśmy w dziewięcioosobowym składzie. Nierówny układ sił nie stawiał nas w korzystnej sytuacji, ale bardzo dobrze dysponowany tego dnia był Kamil Kościug. Na pięć minut przed końcem właściwie skopiował swojego drugiego gola i skompletował hat-tricka. Dzięki temu wywalczyliśmy jeden punkt, ale ciężko jednoznacznie ocenić nastroje po końcowym gwizdku.

Wystąpiliśmy w składzie: Michał Regulski, Igor Szatkowski, Maciej Grochowski, Jakub Felczyński, Mateusz Mycka, Kamil Kościug, Paweł Księżak, Damian Chełmiński, Damian Kaczor (Jakub Teodorowicz), Mateusz Kukieła (Sebastian Siekielski) i Aleksander Psiuk.

Tabela I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 Legion Warszawa 14 4933 30
2 Wilga Garwolin 14 3621 27
3 Mazowsze Miętne 14 20-8 22
4 Start Otwock 14 27-2 20
5 Jedność Żabieniec 14 23-6 20
6 Perła Złotokłos 14 28-2 19
7 Promyk Nowa Sucha 14 29-4 18
8 KS Teresin 14 16-32 4

Jeden komentarz na temat “Pierwszy punkt w osłabieniu

  1. Gdyby nie „nadwrażliwy” sędzia i lepsza skuteczność wynik byłby dużo bardziej korzystny.
    Ciekawy eksperymentalny skład mnie osobiście przypadł do gustu .
    P.S.
    Brawo Kamil!!!

Komentarze są wyłączone