Żarło, żarło i zdechło…

Wczoraj trampkarze 96 Promyka rozegrali spotkanie z drużyną Stegny Wyszogród. Stegny grały rocznikami 97 i 98, które awansowały do wyższej ligi. Zostały rozegrane 3 połowy po 25 minut. Po pierwszej połowie młodzi piłkarze z Nowej Suchej prowadzili 4:0. W kolejnych odsłonach spotkania zawodnicy z Wyszogrodu przebudzili się i zaczęli odrabiać straty co dało wynik 4:3. Cały mecz zakończył się wynikiem 4:5 dla Stegny. W całym meczu były 3 karne z czego jeden wyciągnął Maciej Mikulski a drugi został przestrzelony.

Skład: w bramce: Maciek Mikulski, obrona: Marcin Grabowski, Marcin Gajda, przed nim Kamil Marcinkowski, a na prawej Amadeusz Kawka, w pomocy: Artur Cieślak, Dawid Stypuła, Adam Bacikowski i Piotrek Bojanowski. W ataku Konrad Drązikowski i Kamil Wróblewski. Następny mecz z Unią Skierniewice w sobote o 12:00. zbiórka o 9:40

Kolejny sparing na plus…

Po zwycięstwie nad Limitem Rybno przyszedł czas na następny sparing. Tym razem naszym rywalem była drużyna Orła Nieborów. Spotkanie odbyło się na boisku gości, można dodać, że bardzo dobrym boisku. Całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem ekipy Promyka 2:3. Bramki dla naszego zespołu trafili: Maciej Nowicki ( z główki), Robert Dąbrowski ( z główki), oraz Jakub Rogoziński. Jest to kolejna wygrana 2:3 ( przypominamy, że w poprzednim sparingu również był taki wynik na stadionie  OSiR Łowicz). Jednym zdaniem: Promyk kolejny raz podciął skrzydła Orła. Miejmy nadzieję, że będzie tak cały czas :).

Skład: Ł.Kamiński, T.Jurczak, M.Nowicki, R,Dąbrowski, K.Drązikowski, J,Rogoziński, M.Jaworski,M.Nowak, M.Dobkiewicz, M.Szmigiera, P.Zienkiewicz, J.Grefkowicz, M.Trzciński.

Sparing w Nieborowie

Witam, dziś tj. 10.08.2010r gramy sparing na wyjeździe z Orłem Nieborów o godz. 18.30, jedziemy swoimi autami, spotykamy się w Nieborowie najpóźniej o godz. 18. pozdrawiam jawor

Wreszcie wygrana…

Wczoraj rozegraliśmy kolejny sparing, a naszym przeciwnikiem była drużyna Limitu Rybno.Ciekawostką jest fakt iż obie drużyny mają tego samego trenera pana Andrzeja Grzybowskiego -niestety nieobecnego na tym spotkaniu.
Graliśmy w składzie S.Grefkowicz,S.Kuczek.R.Dąbrowski,K.Drązikowski,M.Nowicki  ,J.Rogoziński,M.Jaworski,M.Nowak,M.Wawrzyniak,T.Jurczak,P.Kamiński oraz P.Zienkiewicz,A.Rogala,J.Grefkowicz,M.Dobkiewicz,P.Gajda i powracający po długiej przerwie M.Szmigiera.
Historia meczy z Rybnem wskazywała, że będzie to kolejny z serii zaciętych meczy szczególnie po naszej czwartkowej wpadce w meczu z Guzowem(porażka 3:2).Dodatkowo na korzyść gości przemawiał fakt iż kilku z nich wróciło właśnie z obozu przygotowawczego.Pierwszych kilka minut rzeczywiście należało do drużyny Limitu a  dobrych szans nie wykorzystali Stanisław Grys-dwukrotnie oraz Kamil Kubiak.Z upływem minut to jednak my przejęliśmy inicjatywę a worek z bramkami rozwiązał Jakub Rogoziński który w swoim stylu na pełnym biegu wyprzedził obrońcę i wepchnął piłkę do siatki po dośrodkowaniu bodajże Tomka Jurczaka.Potem Kuba jeszcze dwukrotnie wpisał się na listę strzelców a czwartą bramkę w pierwszej połowie strzelił powracający po lekkiej kontuzji Piotrek Kamiński który wykorzystał duży błąd bramkarza gości.Gracze Limitu zdołali odpowiedzieć jednym trafieniem i do przerwy (o ile się nie mylę) było 4:1 dla nas. Po odpoczynku wydawało się że drużyna Limitu rzuci się do odrabiania strat- nic bardziej mylnego to my dalej podwyższaliśmy wynik:najpierw trafił z rzutu karnego Robert Dąbrowski po faulu na Pawle Zienkiewiczu potem przeciwnika dobił sam poszkodowany Paweł Zienkiewicz(wykorzystał  sam na sam z bramkarzem i celnie uderzył głową) a przede wszystkim Tomek Jurczak który pokazał cała gamę rozwiązań w ataku strzelając 4 bramki przy czym raz nawet założył „siatkę” bramkarzowi a kiedy piłka uderzyła w słupek sam dobił ją wślizgiem do pustej już bramki.Przeciwnikom jeszcze w samej końcówce udało się minimalnie zmniejszyć rozmiary porażki a bramkę strzelił nam Rafał Haba.
Przed meczem chyba nikt nie spodziewał się takiego pogromu gości w końcu było 11:2 dla nas a to przecież wynik który rzadko zdarza się nawet w hokeju a co dopiero w piłce.Na uwagę zasługuję dobra zespołowa gra całej drużyny- większość bramek padło po kombinacyjnych akcjach.Z naszej strony była jeszcze duża chęć udowodnienia że, przegrana z Guzowem była wypadkiem który miejmy nadzieję już nigdy się nie powtórzy.Swoje robi też rywalizacja w ataku na tą chwilę mamy 4 naprawdę dobrych napastników z których przecież tylko 2 będzie miało miejsce w podstawowym składzie.Tym razem słabiej wypadł Artur Rogala (strzelec 2 goli w Guzowie) a wpływ na to miała może nie tyle jego słabsza dyspozycja co krótka gra-w jego przypadku to buty nie wytrzymały trudów spotkania i po 20 minutach gry w drugiej połowie powrócił na boisko Tomek Jurczak. Uczciwie też trzeba przyznać że tak słabego Limitu chyba jeszcze nigdy nie widziałem do tego goście dosyć szybko opadli z sił a znaczna część goli padła w ostatnim kwadransie spotkania kiedy to zawodnicy z Rybna chyba już tylko modlili się o końcowy gwizdek. Za to my już jutro gramy kolejny sparing z czołową drużyną skierniewickiej klasy okręgowej drużyną Orła Nieborów o 18:30 na wyjeździe-nowa płyta stadionu w Nieborowie należy do zdecydowanie największych w okolicy a my za takimi nie przepadamy do tego rzadko mamy okazję na takich boiskach grać ale mam nadzieję że to nam nie przeszkodzi i ten mecz także wygramy!

Autor: Jarosław Grefkowicz

Wysoka wygrana…

W zakończonym przed chwilą spotkaniu Promyk Nowa Sucha pokonał na własnym stadionie drużynę Limitu Rybno 11:2. Nasi piłkarze pokazali dobrą grę o czym świadczy wynik spotkania. Bramki dla naszego zespołu strzelali: Jakub Rogoziński x3, Tomasz Jurczak x4, Paweł Zienkiewicz x2, Robert Dąbrowski(rzut karny), Piotr Kamiński.

Mecz z Rybnem…

Przypominamy wszystkim, że dzisiaj o godzinie 17:00 na naszym stadionie zostanie rozegrany mecz sparingowy z Limitem Rybno.Jest to drużyna której trenerem jest również trener Promyka-Andrzej Grzybowski. Ekipa Limitu awansowała z Płockiej B-klasy do A w ubiegłym sezonie. Zbiórka piłkarzy o 16:00. Serdecznie wszystkich zapraszamy!!!