Pewne zwycięstwo Juniorów

Promyk Nowa SuchaPartyzant Leszno

4 - 0


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych Promyk Nowa Sucha wygrał z Partyzantem Leszno 4:0 (1:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Aleksander Psiuk, Damian Kaczor, Alexander Zamani i Damian Łukawski.

Tym razem zmierzyliśmy się z beniaminkiem naszej Ligi i w przypadku wygranej mogliśmy dość mocno zadomowić się w czołówce tabeli. Już od samego początku przejęliśmy inicjatywę i szukaliśmy swoich szans. Grało nam się dość dobrze, ale akcje zarówno z prawej jak i lewej strony nie przynosiły rezultatu. W końcu nadeszło jednak przełamanie i Aleksander Psiuk wyprowadził nas na prowadzenie. Próbowaliśmy zdobyć kolejne gole, ale do przerwy nie udało się zmienić rezultatu. Po zmianie stron dalej graliśmy swoje i śmiało można było oczekiwać na kolejne trafienia. Bramki na 2:0 doczekaliśmy się po akcji z lewej strony boiska. Z piłką ruszył Damian Kaczor i właściwie był faulowany, ale futbolówka poleciała na tyle szczęśliwie, że sędzia zamiast odgwizdać przewinienie to wskazał na środek boiska. Atakowaliśmy dalej co w rezultacie dało nam rzut karny po faulu na Pawle Księżaku. Do jedenastki podszedł… Alexander Zamiani i w pojedynku bramkarzy lepszy okazał się golkiper Promyka. Ostatecznie strzelanie zakończyliśmy na czterech golach, gdy dogranie z lewej strony boiska wykończył Damian Łukawski. Wygrana pozwoliła nam wskoczyć na trzecie miejsce i mamy tylko jeden punkt straty do dwójki liderów.

Wystąpiliśmy w składzie: Alexander Zamani (Michał Regulski), Kamil Kościug (Sebastian Siekielski), Jakub Felczyński, Maciej Grochowski (Patryk Felczak), Kacper Drązikowski (Jakub Teodorowicz), Mateusz Mycka (Hubert Kowalski,), Paweł Księżak, Damian Chełmiński (Mateusz Kukieła), Damian Kaczor, Piotr Stobiecki i Aleksander Psiuk (Damian Łukawski).

Więcej

Kolejna wygrana Orlików

Relax RadziwiłłówPromyk Nowa Sucha

4 - 10


W meczu V Warszawskiej Ligi Orlików Relax Radziwiłłów przegrał z Promykiem Nowa Sucha 4:10 (1:3, 3:0, 0:5, 0:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Konrad Kornacki x3, Adam Mońka x3, Jakub Kowalski x2, Krystian Kocimski i Marcel Wawrzyńczak.

Trener Rafał Muras wciąż stosuje taktykę, w której większość graczy otrzymuje po 30 minut grania. Gramy więc określonymi siódemkami i obraz gry najczęściej wygląda dość podobnie. Zaczynamy dość dobrze i po pierwszej kwarcie uzyskujemy nieznaczną przewagę. Tym razem były to dwa gole różnicy, choć pojedynek był wyrównanym widowiskiem. Drugie 15 minut przyniosło jednak zmianę prowadzącego. Relax trzykrotnie trafił do siatki i na przerwę zeszliśmy z minimalną stratą. Na szczęście po zmianie stron Promyk od razi zabrał się do pracy. Zdobyliśmy pięć bramek i dość mocno zbliżyliśmy się do wygranej. W przekonaniu tym utwierdzili nas gracze, którzy pojawili się na ostatnie piętnaście minut. Dołożyli jeszcze dwa trafienia i trzy punkty odjechały do Nowej Suchej. Wygrana pozwoliła nam utrzymać pozycję lidera i szykujemy się na decydujące starcie z Offensywą Książenice, która także rozprawia się z kolejnymi rywalami. Szykuje się więc ciekawe widowisko.

Wystąpiliśmy w składzie:
I i III kwarta: Mikołaj Matusiak, Konrad Kornacki, Maciej Wasilewski, Kuba Kasperek, Adam Mońka, Jakub Kowalski i Kacper Błaszkiewicz,
II i IV kwarta: Ksawery Ciura, Tomasz Brzeziński, Jakub Brzeziński (Piotr Kowalik), Wiktor Drężek, Robert Kowalski, Marcel Wawrzyńczak oraz Krystian Kocimski (Szymon Brysiak).

Więcej

Szpital dalej punktuje

UKS OłtarzewPromyk Nowa Sucha

2 - 2


W meczu Warszawskiej Klasy A UKS Ołtarzew zremisował z Promykiem Nowa Sucha 2:2 (1:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Sylwester Płacheta (23′) i Piotr Kamiński (52′). Gole dla gości padały w 34 i 78 minucie.

Żółte kartki Promyka: 43′ Sylwester Płacheta, 85′ Dawid Stypuła. Widzów 30.

Po poprzednim meczu, gdy mieliśmy 16 zawodników wydawało się, że nasze problemy kadrowe się powoli kończą, ale nie wszystko poszło tak jak byśmy sobie tego życzyli. Bartłomieja Dragańskiego czeka przynajmniej dwa tygodnie przerwy i Mariusz Mikulski staje się etatowym bramkarzem. Do tego różne przyczyny losowe sprawiły, że nasza kadra liczyła 11 graczy. Nie było więc możliwości jakiejkolwiek rotacji i pozostała nam gra tym co mamy. Rywal nie był najmocniejszy więc mimo kłopotów liczyliśmy na trzy punkty. Niezbyt równa płyta boiska nie ułatwiała możliwości oddania skutecznego strzału, ale udało nam się osiągnąć zamierzony cel. Piłka z lewej strony dotarła do Łukasza Piórkowskiego, ten zgrał do Sylwestra Płachety, a drugi z wymienionych strzałem w długi róg wyprowadził nas na prowadzenie. Nasza radość trwała jednak tylko dziesięć minut. Dogranie wzdłuż bramki zakończyło się golem samobójczym i gra zaczynała się od początku. Chwilę później nastąpiła jednak istotna zmiana. Z powodu urazu boisko opuścił Karol Drązikowski, a z racji braku rezerwowych dalej graliśmy w dziesięciu. Czekało nas więc 55 minut nierównanej walki, choć momentami byliśmy stroną dominującą. Potwierdziliśmy to parę minut po przerwie, gdy sam na sam z bramkarzem znalazł się Piotr Kamiński, który bez problemu go minął i ze spokojem wbił futbolówkę do siatki. Szansa na zwycięstwo była realna, gdyż skutecznie odcinaliśmy dostęp do własnej bramki, a z przodu bardzo aktywni byli Sylwester Płacheta i Piotr Kamiński. Okazje były, ale w końcowym rozrachunku to gospodarze skorzystali z gry o jednego piłkarza więcej. Na dwanaście minut przed końcem wyrównali oni stan rywalizacji, ale mecz mógł się dla nas skończyć jeszcze gorzej. Właściwie w ostatniej akcji spotkania UKS Ołtarzew miał rzut wolny. Na szczęście udaną interwencją popisał się Mariusz Mikulski, który przy okazji został dość brutalnie sfaulowany. Wtedy stan osobowy w obu ekipach się wyrównał, ale arbiter pozwolił jedynie na wybicie piłki z pola bramkowego po czym zakończył spotkanie. Pojedynek dla nas był spokojnie do wygrania lecz w dziesięciu na wszystko uda się osiągnąć. Ważne, że mimo coraz mniejszej liczby zawodników, którzy nie narzekają na urazy dalej jesteśmy w stanie zdobywać punkty.

Wystąpiliśmy w składzie: Mariusz Mikulski, Karol Drązikowski, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Maciej Nowicki, Dawid Stypuła, Marcin Gajda, Łukasz Piórkowski, Sylwester Płacheta, Tomasz Jurczak i Piotr Kamiński.

Więcej