LKS Osuchów z awansem do „okręgówki”

Tegoroczne rozgrywki Warszawskiej Klasy A mogą zapisać się w historii, bo niezwykle rzadko zdarza się żeby jakiekolwiek rozstrzygnięcia zapadały na początku maja. Niewiele brakowało żeby zdarzyło się to jeszcze w kwietniu, ale ostatecznie poczekaliśmy tydzień dłużej. Mowa tu o zapewnieniu sobie awansu do wyższej ligi przez LKS Osuchów. Drużyna ta w bieżącym sezonie nie znalazła jeszcze pogromcy. Wygrała 17 spotkań i tylko trzy zakończyła wynikiem remisowym. Właściwie od początku wymienia się tylko na pierwszej pozycji z Milanem Milanówek i pomiędzy tymi zespołami rozstrzygnie się kto wygra całą ligę. Na ten moment jednak powody do świętowania ma tylko LKS Osuchów, gdyż Milan musi poczekać przynajmniej przez tydzień. Dla drużyny z Osuchowa to historyczna chwila, ponieważ po raz pierwszy wystąpi na poziomie Ligi Okręgowej od początku istnienia Klubu.

Zawodnikom i trenerom LKS Osuchów serdecznie gratulujemy osiągniętego sukcesu!

Więcej

Bardzo cenne punkty Młodzików Starszych

Promyk Nowa SuchaFC Komorów

2 - 1


W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Starszych Promyk Nowa Sucha wygrał z FC Komorów 2:1 (2:0). Bramki dla naszej drużyny zdobył Ksawery Pętlak.

Mimo zajmowania przed meczem ostatniego miejsca w tabeli wcale nie byliśmy skazywani na porażkę, gdyż większość stawki (oprócz prowadzącej Olimpii Warszawa) mieściła się w trzech punktach. Oznaczało to, że wygrana da nam spory skok w tabeli, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. FC Komorów pokazał się z dobrej strony. Ich akcje były płynne i dawały nam się mocno we znaki, choć to Promyk jako pierwszy zaskoczył gości. Szybko zdobyliśmy gola za sprawą Ksawerego Pętlaka, czym jeszcze bardziej zmobilizowaliśmy rywali. Co chwila na naszą bramkę sunęły ataki, ale momentami niewiarygodnych rzeczy pomiędzy słupkami dokonywał Antoni Siekiera. Sytuacja sam na sam? Dalej 1:0. Kąśliwy strzał z dystansu? Dalej 1:0 Uderzenie w długi róg? Dalej 1:0. W końcu rzut karny? Wynik bez zmian. Nie pomogła nawet dobitka, bo… Antek. Przeciwnik na tyle skupił się na szukaniu sposobu na naszego bramkarza, że aż zapomniał o pilnowaniu Ksawerego Pętlaka. Napastnik Promyka wykorzystał prostopadłe podanie i na przerwę zeszliśmy przy dwubramkowym prowadzeniu. Po zmianie stron rywal już nie miał takiej przewagi, gdyż z bardzo dobrej strony pokazała się nasza defensywa. Było dużo walki, poświęcenia, dzięki czemu ilość strzałów na bramkę była niewielka. Potrafiliśmy też zrobić pożytek z odzyskiwanych piłek i natychmiast wyprowadzaliśmy groźne kontry. Niestety bramka, na którą teraz atakował zespół z Nowej Suchej dalej była zaczarowana i nie mogliśmy pokonać golkipera z Komorowa. Dosyć niebezpiecznie zrobiło się, gdy goście zdobyli kontaktowego gola. Na szczęście na nic więcej im nie pozwoliliśmy i zainkasowaliśmy komplet punktów. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, w którym naszym ogromnym atutem była waleczność i ambicja. Po słabszej pierwszej połowie złapaliśmy odpowiedni rytm i nie daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwa.

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Jakub Szypszak, Gracjan Woś, Szymon Kowalski, Bartosz Sokołowski, Jan Kowalik, Maciej Księżak, Ksawery Pętlak i Bartosz Plichta. Grali także: Łukasz Rogalski, Piotr Felczyński, Kacper Marcinkowski, Piotr Kuran, Oliwier Dąbrowski oraz Grzegorz Foks.

Więcej

Piast ogrywa Młodzików Młodszych

Piast PiastówPromyk Nowa Sucha

2 - 1


W meczu II Warszawskiej Ligi Młodzików Młodszych Piast Piastów wygrał z Promykiem Nowa Sucha 2:1 (1:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Nikolas Krzemiński.

Poprzedni sezon zarówno dla Promyka jak i Piasta zakończył się awansem do II Ligi. Teraz obie ekipy już nie wygrywają meczu za meczem, ale w pamięci mieliśmy, że w pojedynku w Piastowie nie poszło nam najlepiej. Chcieliśmy więc wymazać niekorzystne wspomnienia i zainkasować kolejne punkty. Piast to jednak zespół o dobrych warunkach fizycznych stąd też gospodarze mieli przewagę przy stałych fragmentach gry. Zresztą w ten właśnie sposób otwarty został wynik pojedynku, gdy po rzucie rożnym rywal wyszedł na prowadzenie. My próbowaliśmy wykorzystywać szybkość swoich graczy, ponieważ przy prostopadłych zagraniach przeciwnik był mniej zwrotny, co pozwalało na odnajdywanie się w dogodnych sytuacjach do strzelenia gola. Jedną z nich wykorzystał Nikolas Krzemiński i do szatni zeszliśmy przy remisowym rezultacie, choć można było czuć niedosyt, ponieważ należy jeszcze odnotować, że Bartosz Figat trafił w słupek, a Oliwier Tataj w poprzeczkę. Po zmianie stron mocniej zaatakowaliśmy i dało się odczuć, że jesteśmy blisko wpisania się na listę strzelców. Niestety nasza ofensywa raziła nieskutecznością. Przegrywaliśmy nawet pojedynki sam na sam z golkiperem Piasta, co ostatecznie się na nas zemściło. W ostatniej minucie piłkę z pola bramkowego wybijał Hubert Chłystek. Wylądowała ona w środkowej strefie boiska i dość niespodziewanie gracz gospodarzy zdecydował się na natychmiastowe uderzenie. Wykorzystał w ten sposób ustawienie „jedynki” Promyka obok bramki i zapewnił swojej drużynie trzy punkty. Możemy żałować, że z Piastowa wyjeżdżamy jako przegrani, ale niestety dla nas sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Wiktor Sot, Bartosz Figat, Bartosz Szałaj, Mateusz Łukawski, Dawid Błaszczyk, Nikolas Krzemiński, Igor Kowalski i Oliwier Tataj. Grali także: Bartosz Bernaszuk, Kamil Malara, Antoni Kwaitkowski oraz Jacek Wyziński.

Więcej

Urodziny Konrada

Dzisiaj swoje 10 urodziny obchodzi Konrad Kornacki.

Zawodnikiem Promyka jest od 31 sierpnia 2017 roku. W obecnym sezonie wystąpił w 4 spotkaniach V Warszawskiej Ligi Orlików zdobywając 20 bramek. W formie ciekawostki w poprzednim sezonie wystąpił w 9 meczach VI Warszawskiej Ligi Orlików 53 razy trafiając do siatki.

Wszystkiego najlepszego!!!