Niedziela dla Promyka

Promyk Nowa SuchaFC Komorów

6 - 0


W meczu II Warszawskiej Ligi Trampkarzy Promyk Nowa Sucha wygrał z FC Komorów 6:0 (4:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Ksawery Pętlak x2, Maciej Księżak x2, Łukasz Rogalski i Bartosz Sokołowski.

Niedziela od samego rana była dla nas udana. Najpierw wygrał rocznik 2006, następnie Seniorzy, a po południu po trzy punkty sięgnęła drużyna Orlików. Przed podopiecznymi Krzysztofa Kaczora postawione zostało proste zadanie jakim było udane zakończenie niedzieli. Skoro wszystkie Promyki wygrały to o 17:00 nie mogło być inaczej. Od samego początku narzuciliśmy rywalom swoje warunki gry i kolejno ich punktowaliśmy. Najpierw Ksawery Pętlak dwukrotnie trafił do siatki, a na 3:0 podwyższył Maciej Księżak z rzutu karnego. Ten sam gracz był zresztą autorem kolejnego gola, gdy minął bramkarza i trafił do pustej bramki. Do przerwy było więc 4:0, ale nie mieliśmy w planach większych przestojów. W drugiej połowie w zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Łukasz Rogalski, a wynik ustalił strzałem głową Bartosz Sokołowski, czym udowodnił, że nie trzeba być najwyższym, aby skutecznie główkować. Wynik okazały i jak widać na ten moment gra na duże boiska nam się całkiem podoba. Tym bardziej, że w niedzielę Promyk zdobył łącznie 12 punktów :)

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Jakub Szypszak, Szymon Kowalski, Gracjan Woś, Piotr Felczyński, Jan Kowalik, Łukasz Rogalski, Bartosz Sokołowski, Bartosz Plichta, Maciej Księżak i Ksawery Pętlak. Grali także: Kacper Plichta, Patryk Woliński, Grzegorz Foks, Grzegorz Sekuła oraz Piotr Kuran.

Więcej

Po walce, ale zwycięsko

Promyk Nowa SuchaBłonianka Błonie

5 - 4


W meczu III Warszawskiej Ligi Orlików Promyk Nowa Sucha wygrał z Błonianką Błonie 5:4 (1:2, 1:0, 1:1, 2:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Konrad Kornacki x3 i Jakub Kowalski x2.

Po awansie do wyższej ligi wiedzieliśmy, że będzie dużo ciężej. Tym bardziej, że od razu trafiliśmy na zespół, który w poprzednim sezonie rywalizował w II Lidze. Był to dla nas spory przeskok, gdyż szybko przekonywaliśmy się, że niedokładne przyjęcie futbolówki od razu skutkowało jej stratą. W ataku też musieliśmy się sprężać, aby osiągnąć zamierzony cel. Mimo tego to Promyk jako pierwszy wyszedł na prowadzenie. Niestety nasza radość nie trwała długo i tracąc dwa gole minimalnie przegrywaliśmy po pierwszej kwarcie. W drugich piętnastu minutach potrafiliśmy się jednak odbudować, co zaowocowało wyrównującym trafieniem. Taki stan rzeczy utrzymał się także po trzeciej części rywalizacji, co zapowiadało emocjonującą czwartą kwartę. Mimo wszystko nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak ciekawie. Oba zespoły jeszcze po razie trafiły do siatki i wszystko wskazywało, że pojedynek zakończy się remisem. W doliczonym czasie gry Konrad Kornacki wykorzystał jednak niedokładne rozegranie gości i uderzeniem z pierwszej piłki dał Promykowi zwycięstwo. Chwilę później sędzia zakończył rywalizację i mogliśmy rozpocząć świętowanie.

Wystąpiliśmy w składzie: Ksawery Ciura, Jakub Kowalski, Konrad Kornacki, Adam Mońka, Kuba Kasperek, Maciej Wasilewski i Krystian Kocimski. Grali także: Wiktor Czepulaniec, Kacper Gierasik, Piotr Kowalik, Kacper Błaszkiewicz, Bartosz Skoneczny, Marcel Wawrzyńczak oraz Wiktor Drężek.

Więcej

Na wakacje polecamy Chorwację

LKS II Chlebnia Promyk Nowa Sucha

1 - 3


W meczu Warszawskiej Klasy A LKS II Chlebnia przegrał z Promykiem Nowa Sucha 1:3 (1:1). Bramki dla naszej drużyny zdobył Piotr Kamiński (4′, 67′, 90′). Gol dla gospodarzy padł w 28 minucie.

Żółte kartki Promyka: 29′ Piotr Kamiński, 86′ Łukasz Pacholski. Widzów 30.

W kolejnym ligowym pojedynku mieliśmy niejako mecz na szczycie. Niestety dla naszej drużyny nie jest to dobra informacja, gdyż spotkały się przedostatni i ostatni zespół w tabeli. Gdybyśmy przegrali to pozostalibyśmy jako jedyni bez punktów w tym sezonie. Musieliśmy więc ostro zabrać się do pracy, ale nasza sytuacja kadrowa nie jest najlepsza. Tym razem skorzystaliśmy z pomocy trójki Juniorów, co pozwoliło mieć dwóch rezerwowych. Do tego Piotr Kamiński w pewnym sensie prosto z wakacji w Chorwacji wybiegł na boisko w Chlebni, ale to co zrobił cztery minuty później trochę zaprzecza prawom fizyki. Wbiegając z lewej strony w pole karne uderzył futbolówkę zewnętrzną częścią prawej stopy i piłka po odbiciu się od prawego słupka wylądowała w siatce tuż przy lewym słupku. Dyskutować można czy strzelał czy dośrodkowywał, pytać czy tak chciał czy nie chciał, ale jedno jest pewne – to się nie mogło udać. Oczywiste jest więc, że od czwartej minuty prowadziliśmy 1:0. Parę minut później nasz napastnik mógł kolejny raz wpisać się na listę strzelców, ale sędzia odgwizdał spalonego. Swoją drogą niedoszłe trafienie było równie efektowne. Początek mieliśmy dość okazały, ale w dalszej części rywalizacji nieco oddaliśmy inicjatywę gospodarzom. Dało im to trochę większe pole manewru co ostatecznie skończyło się utratą bramki. Piłka po strzale zza pola karnego i rykoszecie od naszego obrońcy zakończyła swój lot w siatce i na przerwę zeszliśmy przy remisowym rezultacie. Na jednym punkcie jednak nam nie zależało więc musieliśmy zdobywać kolejne gole. Po zmianie stron mieliśmy swoje okazje, ale nie było nam po drodze ze skutecznością. W końcu jednak wyjście na prowadzenie zapewnił nam Piotr Kamiński, mimo, że z każdą kolejną minutą coraz bardziej odczuwał, że… wrócił z wakacji. Szukaliśmy sposobu, żeby zwiększyć przewagę i mieć więcej spokoju, ale bramki Pawła Kutkowskiego i Michała Maciaka nie zostały uznane ze względu na pozycję spaloną. Po drugiej stronie boiska też bywało groźnie, ale spokojnie swoje zadania wykonywał Marcin Grzywacz. Właściwie do samego końca rywalizacji drżeliśmy o wynik, ale wszystko poszło po naszej myśli. Gdy była już gotowa zmiana za Piotra Kamińskiego to postanowił on pożegnać się z murawą jeszcze jednym golem. Skompletował hattricka i mógł udać się na zasłużony odpoczynek. Arbiter doliczył jeszcze dwie minuty, ale żadna ze stron nie zdobyła bramki i wywieźliśmy z Chlebni trzy punkty.

Wystąpiliśmy w składzie: Marcin Grzywacz, Michał Maciak, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski, Aleksander Psiuk (46′ Damian Kaczor), Marcin Nowak, Paweł Kutkowski, Marcin Gajda, Tomasz Jurczak i Piotr Kamiński (90′ Kamil Kościug).

Więcej

Świetna inauguracja

Promyk Nowa SuchaMilan Milanówek

7 - 0


W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Promyk nowa Sucha wygrał z Milanem Milanówek 7:0 (4:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Nikolas Krzemiński x3, Bartosz Krawczak, Miłosz Kluczyk, Wiktor Sot i Bartosz Bernaszuk.

Wychodząc z założenia, że w tym sezonie chcemy powalczyć o najwyższe cele zależało nam żeby dobrze zacząć rozgrywki. Trudno było jednak zakładać, że pójdzie nam tak okazale. Od początku do końca kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia, a nasze akcje nie były dziełem przypadku. Już przed przerwą czterokrotnie trafiliśmy do siatki, a po niej dołożyliśmy kolejne trzy gole. Gra była przyjemna dla oka i do tego skuteczna. Nowi gracze swój debiut ukoronowali golami, a do tego Nikolas Krzemiński skompletował hattricka. Zaczęliśmy więc od mocnego uderzenia i pozostaje liczyć, że utrzymamy dobrą formę przez cały sezon. Tym bardziej, że kolejny pojedynek już w środę. W tej sytuacji wskazana jest szybka regeneracja organizmu, bo Błonianka również sięgnęła po trzy punkty w ten weekend. Tak oto nadarza się okazja, aby odskoczyć rywalom.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Dawid Markus, Mateusz Kluczyk, Miłosz Kluczyk, Oliwier Tataj, Wiktor Sot, Bartosz Figat, Dawid Błaszczyk i Nikolas Krzemiński. Grali także: Igor Kowalski, Bartosz Krawczak, Bartosz Bernaszuk, Mikołaj Zabłocki, Kacper Hołuj, Jacek Wyziński oraz Sergiusz Winnicki.

Więcej