Rocznik 2008 kończy remisem

Akademia Piłkarska II ŻyrardówPromyk Nowa Sucha

6 - 6


W meczu III Warszawskiej Ligi Orlików Akademia Piłkarska II Żyrardów zremisowała z Promykiem Nowa Sucha 6:6 (0:2, 2:1, 2:1, 2:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Krystian Kocimski x3, Konrad Kornacki x2 i Wiktor Czepulaniec.

Przed rozpoczęciem rywalizacji wiedzieliśmy, że zwycięstwo Błonianki Błonie oznacza, że nie mamy już szans na pierwszą lokatę więc mogliśmy cieszyć się z drugiego miejsca w debiutanckim sezonie w III Lidze. Pozostała nam więc dobra zabawa przy grze w piłkę w ostatniej kolejce. Spotkanie od razu rozpoczęliśmy od mocnego akcentu, gdyż najpierw gola zdobył Wiktor Czepulaniec, a następnie wynik podwyższył Konrad Kornacki. Gdy w drugiej kwarcie na 0:3 trafił Krystian Kocimski wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, ale zgubiliśmy koncentrację. Najpierw gospodarze dwukrotnie pokonali naszego bramkarza, a na początku trzeciej kwarty był już remis. Próbowaliśmy więc ratować sytuację i wyszło nam to całkiem dobrze, ponieważ piłkę do siatki wpakował Konrad Kornacki, ale na tego gola odpowiedzieli rywale i ponownie był remis. Do końca rywalizacji trwała wyrównana walka i wzajemna wymiana ciosów. Po bramkach Krystiana Kocimskiego Promyk obejmował prowadzenie, ale w pierwszym jak i drugim przypadku po krótkim czasie robił się remis. Tak oto ostatecznie zatrzymaliśmy się przy stanie 6:6 i remisem zakończyliśmy sezon.

Wystąpiliśmy w składzie: Ksawery Ciura, Maciej Wasilewski, Kuba Kasperek, Adam Mońka, Konrad Kornacki, Wiktor Czepulaniec i Jakub Kowalski. Grali także: Mikołaj Matusiak, Piotr Kowalik, Robert Kowalski, Marcel Wawrzyńczak, Wiktor Drężek, Szymon Brysiak oraz Krystian Kocimski.

Więcej

Trampkarze wstrzymali świętowanie liderowi

Promyk Nowa SuchaPrzyszłość Włochy

2 - 2


W meczu II Warszawskiej Ligi Trampkarzy Promyk Nowa Sucha zremisował z Przyszłością Włochy 2:2 (1:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Bartosz Sokołowski i Maciej Księżak.

W ligowej tabeli resztę stawki znacznie odstawiły Przyszłość Włochy i Piast Piastów. Pierwsza z ekip ma jednak trzy punkty przewagi nad wiceliderem i jest bliżej mistrzostwa. W bieżącej kolejce złożyło się tak, że Piast najpierw zremisował swój mecz więc przy ewentualnym zwycięstwie Przyszłości nasz przeciwnik zapewniłby sobie awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Wszystko zaczęło się bardzo dobrze dla gości którzy wyszli na prowadzenie, a parę minut później dołożyli drugiego gola. Można by więc powiedzieć, że wszystko szło zgodnie z planem. Lider przyjechał do Nowej Suchej i spokojnie budował przewagę. Promyk się jednak postawił i jeszcze przed przerwą za sprawą Bartosza Sokołowskiego zdobył kontaktową bramkę. Nadarzyła się więc okazja, aby sprawić niespodziankę dlatego na drugą połowę wyszliśmy zmotywowani. Potrafiliśmy grać jak równy z równym z zespołem kroczącym praktycznie od zwycięstwa do zwycięstwa i tworzyliśmy swoje okazje. W końcu radość przyniósł nam stały fragment gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Maciej Księżak i uderzeniem głową wyrównał stan rywalizacji. Oba zespoły próbowały jeszcze coś w tym spotkaniu zmienić, ale żadnej ze stron nie udało się osiągnąć celu. My możemy być jednak zadowoleni, gdyż nie daliśmy się pokonać liderowi na własnym stadionie, a zespół z Warszawy na przypieczętowanie awansu musi poczekać do następnego tygodnia.

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Gracjan Woś, Jakub Szypszak, Jan Kowalik, Szymon Kowalski, Piotr Felczyński, Maciej Księżak, Kacper Plichta, Ksawery Pętlak, Bartosz Sokołowski i Bartosz Plichta. Grali także: Dawid Piukura, Łukasz Rogalski, Grzegorz Sekuła oraz Grzegorz Foks.

Więcej

Mistrz zatrzymany w ostatniej kolejce

Naprzód BrwinówPromyk Nowa Sucha

5 - 3


W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Naprzód Brwinów wygrał z Promykiem Nowa Sucha 5:3 (1:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Nikolas Krzemiński x2 i Mateusz Kluczyk.

Wszelkie rozstrzygnięcia w lidze zapadły dużo wcześniej, ale rozgrywki nie kończą się wraz ze zdobyciem mistrzostwa przez Promyk. Pojedynek obu zespołów w Nowej Suchej pokazał, że rywal to silna ekipa i mamy się czego obawiać. Potwierdziły to zresztą pierwsze minuty, gdy gospodarze wyszli na prowadzenie. Na szczęście Promyk potrafił na to odpowiedzieć za sprawą Nikolasa Krzemińskiego i generalnie do szatni zeszliśmy przy remisowym wyniku. Nie to jednak było najważniejsze, ponieważ wcześniej poważnej kontuzji nabawił się Bartosz Figat. Mimo bólu przesiedział jeszcze cały mecz na ławce, aby być z drużyną. Ostatecznie ze złamaną nogą prosto z boiska trafił do szpitala. Mocno wybiło to nas z rytmu, ale trzeba było grać dalej. Co prawda drugą część spotkania rozpoczęliśmy podobnie jak pierwszą i ponownie przegrywaliśmy, ale również odpowiedzieliśmy na tego gola. Tym razem w rolę strzelca wcielił się Mateusz Kluczyk i wszystko wróciło do normy. W dalszej części rywalizacji okazało się, że czeka nas ostre strzelanie. Kolejny raz gospodarze trafili do siatki i kolejny raz Nikolas Krzemiński wyrównał stan meczu. Była więc to wymiana ciosów. Najpierw strzelał Naprzód, a następnie trafiał Promyk. Przy stanie 3:3 zgodnie z zasadą jako pierwsi gola zdobyli przeciwnicy, ale nam już się nie udało pokonać bramkarza z Brwinowa. Zamiast nas uczynili to przeciwnicy czym przypieczętowali zwycięstwo. Tak oto na sam koniec ponieśliśmy pierwszą porażkę w sezonie, ale znacznie bardziej zmartwiła nas kontuzja Bartosza Figata. Teraz pozostaje nam życzyć Bartkowi szybkiego powrotu do zdrowia!

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Igor Kowalski, Wiktor Sot, Dawid Markus, Nikolas Krzemiński, Mateusz Kluczyk, Oliwier Tataj, Miłosz Kluczyk, Dawid Błaszczyk, Adam Malczenko, Bartosz Figat, Mikołaj Zabłocki, Kamil Malara, Jacek Wyziński, Sergiusz Winnicki, i Paweł Rozmarynowski.

Więcej

Porażka w Brochowie

Tajfun BrochówPromyk Nowa Sucha

2 - 1


W meczu Warszawskiej Klasy A Tajfun Brochów wygrał z Promykiem Nowa Sucha 2:1 (1:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Aleksander Psiuk (26′). Gole dla gospodarzy padały w 38 i 75 minucie.

Żółte kartki Promyka: brak. Widzów 50.

Bieżący sezon pokazuje, że stawka jest bardzo wyrównana, stąd też każde zwycięstwo pozwala skoczyć wyżej w tabeli, ale porażki mocno komplikują sytuację. Mogliśmy więc zbliżyć się w tabeli do gospodarzy i znaleźć się w środku stawki lub utrzymać lokatę w strefie spadkowej. W pierwszej połowie stwarzaliśmy zagrożenie głównie po stałych fragmentach gry, ale brakowało skuteczności. Lepiej poszło nam z akcji, gdy po prostopadłym zagraniu Aleksander Psiuk strzelił obok wychodzącego bramkarza i Promyk objął prowadzenie. Mieliśmy w miarę opanowaną sytuację, ale skoro nam nie szło z zamianą rzutów rożnych lub wolnych na gola to rywale pokazali nam jak z takich zagrań osiągnąć korzyść. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska dość mocno zakotłowało się w naszym polu karnym, ale ostatecznie mimo prób interweniowania przez obrońców i bramkarza to Tajfun mógł wznieść ręce do góry. Do szatni zeszliśmy więc przy remisowym rezultacie co zapowiadało, że druga połowa będzie ciekawa. W niej mnogość tworzonych korzystnych okazji dawała pozytywne wrażenie, ale brak wykończenia nie napawał optymizmem. Pod bramką wyróżniali się Juniorzy z rocznika 2002, ale zarówno Kamil Kościug jak i Aleksander Psiuk nie znaleźli sposobu na golkipera z Brochowa. Próbował też ich trener, ale Marcin Jaworski podzielił los wychowanków. Zemściło się to na nas na kwadrans przed końcem po kolejnym rzucie rożnym. Tym razem wybiliśmy piłkę przed pole karne, ale najszybciej do futbolówki dopadł gracz przeciwnika i bez zastanowienia skierował piłkę do siatki. Zostało nam 15 minut na odrobienie strat, ale decydującą szansę mieliśmy w samej końcówce. Tak się złożyło, że o zmianie rezultatu mogła zadecydować dwójka stoperów Promyka. Dogrywał Marek Simiński, a strzelał Marcin Jaworski. Niestety na tablicy wyników dalej pozostało 2:1 i musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Wystąpiliśmy w składzie: Marcin Grzywacz, Karol Drązikowski (83′ Bartłomiej Siekiera), Marcin Jaworski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski, Michał Maciak (75′ Damian Kaczor), Marcin Nowak, Marcin Gajda, Maciej Nowicki (55′ Kamil Kościug), Tomasz Jurczak i Aleksander Psiuk.

Więcej