Czerwono z Jednością

Promyk Nowa SuchaJedność Żabieniec

3 - 1


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych Promyk Nowa Sucha wygrał z Jednością Żabieniec 3:1 (3:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Adrian Jaworski, Aleksander Psiuk i samobój.

Był to pojedynek, w którym było dosłownie wszystko. Emocje, bramki, kartki i dużo zarówno ładnej jak i nieładnej gry. Zaczęło się dobrze dla nas, gdy do prostopadłego zagrania doszedł Adrian Jaworski i przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Objęliśmy prowadzenie i… niezbyt długo się z niego cieszyliśmy. Goście szybko odpowiedzieli i właściwie wróciliśmy do punktu wyjścia. W pierwszej połowie jednak sprzyjał nam mocno wiejący wiatr i ułatwiało to nasze ataki. W jednej z akcji w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Aleksander Psiuk i mimo prób interwencji obrońców futbolówka znalazła drogę do siatki. Nasza sytuacja skomplikowała się chwilę później, gdy po czerwonej kartce zmuszeni byliśmy do gry w osłabieniu. Przed nami było więc około 70 minut gry mając o jednego gracza mniej. Obrona wyniku przez tyle czasu była zadaniem trudnym, ale podobno szczęście sprzyja lepszym. Mieliśmy rzut rożny i do narożnika podbiegł Adrian Jaworski. Mocna rotacja, korzystny wiatr i niefortunnie interweniujący obrońcy. Wszystko to się idealnie zgrało, a próbujący ratować kolegów bramkarz wygarnął piłkę już zza linii. Zrobiło się 3:1 i momentami nie było widać, że mamy braki kadrowe. Z pozytywnym nastawieniem wyszliśmy na drugą połowę, a wszystko stopniowo układało się po naszej myśli. Gracze Jedności zamiast odrabiać straty zaczęli popełniać błędy, które były dla nich fatalne w skutkach. Po godzinie gry sędzia po raz drugi wyciągnął czerwoną kartkę i stan osobowy się wyrównał. To jednak nie był koniec, gdyż do końca spotkania jeszcze dwóch zawodników z Żabieńca przedwcześnie zakończyło zawody. Ostatecznie więc zamiast bramek oglądaliśmy czerwone kartki i tak oto Promyk skończył w dziesięciu, a Jedność w ośmiu. Wynik ustalony w pierwszej połowie okazał się tym ostatecznym.

Wystąpiliśmy w składzie: Krystian Centkowski (Michał Regulski), Kacper Drązikowski (Adrian Gala), Jakub Teodorowicz, Jakub Felczyński, Hubert Kowalski, Kamil Kościug (Jakub Pawlak), Paweł Księżak, Damian Chełmiński, Damian Kaczor, Adrian Jaworski (Paweł Piotrowski) i Aleksander Psiuk (Jakub Nowakowski).

Więcej

Polonia o bramkę lepsza

Polonia II WarszawaPromyk Nowa Sucha

1 - 0


W meczu II Warszawskiej Ligi Młodzików Polonia II Warszawa wygrała z Promykiem Nowa Sucha 1:0 (1:0).

W pierwszej kolejce przyszło nam się mierzyć z Klubem, którego sama nazwa przywołuje sportowo poważne skojarzenia. Mimo, że w tabeli widnieją jako Polonia II Warszawa to i tak jest to jakaś marka. Być może trochę to sparaliżowało naszych graczy, gdyż pierwsza połowa nie było najlepsza w naszym wykonaniu. Było dużo niedokładności po stronie Promyka, a Polonii grało się całkiem nieźle. Osiągnęli przewagę i na nasze nieszczęście udokumentowali to jedną bramką. Nie wyglądało to najlepiej, ale po zmianie stron role zdecydowanie się odwróciły. Zobaczyliśmy zespół z Nowej Suchej, który chciało się oglądać i który potrafił zepchnąć rywala do defensywy. Wszystko było dobrze, ale zabrakło tylko jednego – zdobytego gola. Do końca rywalizacji wynik nie uległ zmianie i pozostaje duży niedosyt, ponieważ po dobrej grze w drugiej odsłonie spotkania nie udało się wywieźć ze stolicy choćby punktu.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Bartosz Bernaszuk, Wiktor Sot, Oliwier Tataj, Bartosz Krawczak, Nikolas Krzemiński, Miłosz Kluczyk, Mateusz Kluczyk i Dawid Błaszczyk. Grali także: Adam Malczenko, Sergiusz Winnicki, Igor Kowalski, Mikołaj Zabłocki, Adrian Sałaciński, Dawid Markus oraz Bartosz Figat.

Więcej

Ciężka przeprawa w Kampinosie

Orzeł KampinosPromyk Nowa Sucha

1 - 3


W meczu Warszawskiej Klasy A Orzeł Kampinos przegrał z Promykiem Nowa Sucha 1:3 (1:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Marcin Gajda (26′), Piotr Kamiński (32′) i Piotr Ufa (62′). Gol dla gospodarzy padł w 34 minucie.

Żółte kartki Promyka: brak. Widzów 35.

Po dobrym meczu z Wrzosem spodziewaliśmy się, że pojedynek z Orłem będzie dla nas łatwiejszą przeprawą. Chcieliśmy od początku zdominować rywala, ale stało się coś odwrotnego. To gospodarze zepchnęli nas do defensywy i momentami próżno było szukać naszych graczy na połowie przeciwnika, bo po wybiciu od bramki futbolówka szybko wracała w okolice naszego pola karnego. Przy tym wszystkim mieliśmy bardzo dużo szczęścia, gdyż w pierwszych dwudziestu minutach piłka kończyła swój lot zarówno na słupku jak i poprzeczce. My w tym fragmencie byliśmy w stanie odpowiedzieć jedynie niecelnym uderzeniem z rzutu wolnego. Przełamanie nastąpiło dopiero w 26 minucie, gdy Marcin Gajda wykorzystał dogranie z lewej strony i uderzeniem po długim rogu wyprowadził Promyk na prowadzenie. Ostudziło to zapędy gospodarzy i mogliśmy odnotować lepszy fragment gry Promyka. Potwierdziliśmy to zresztą sześć minut później, gdy Aleksander Psiuk uprzedził wychodzącego bramkarza i dograł do Piotra Kamińskiego. Temu pozostało dopełnić formalności i było już 0:2. Z pozoru wszystko było pod kontrolą, ale wrócił problem z koncentracją po zdobyciu gola. Minęło 120 sekund i gracz gospodarzy uderzył zza pola karnego. Piłka podbiła się jeszcze o interweniującego obrońcę czym pozbawiła szans na obronę Marcina Grzywacza. Przeciwnik ponownie złapał kontakt i uwierzył w siebie co zwiastowało, że dalej będzie to dla nas ciężka przeprawa. Na szczęście po zmianie stron gospodarze już nie atakowali tak zaciekle i my też byliśmy w stanie więcej zaoferować w ataku. Tym razem bardziej zapracowany był bramkarz Orła, a Promyk w końcu doczekał się gola po przerwie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki trafił Piotr Ufa i dało to nam więcej spokoju. Do końca kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia nie pozwalając na zbyt dużo rywalowi pod naszą bramką. Ostatecznie utrzymaliśmy wynik ustalony w 62 minucie i po raz pierwszy w rundzie wiosennej sięgnęliśmy po komplet punktów.

Wystąpiliśmy w składzie: Marcin Grzywacz, Marcin Jaworski, Paweł Kutkowski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski, Aleksander Psiuk (46′ Piotr Ufa), Marcin Nowak, Marcin Gajda, Maciej Nowicki (60′ Kamil Dalke), Mateusz Figat (90′ Karol Drązikowski) i Piotr Kamiński (70′ Rafał Dalke).

Więcej

Polonia czeka na Młodzików

Rocznik 2006 Promyka w swej rywalizacji miał okazję grać już ze Zniczem Pruszków i Legią Warszawa więc teraz nadszedł czas na Polonię Warszawa. Co prawda będzie to drugi zespół, ale przygotowania m.in. do tego spotkania musiały być solidne. Podobnie jak inne drużyny zaczęliśmy od hali stopniowo przenosząc się na sztuczną i naturalną trawę. Nasi piłkarze sprawdziany rozpoczęli od turnieju halowego KS Teresin Cup. Tam zajęliśmy 5 miejsce i zaczęliśmy szukać rywali do gry na większym boisku. Pierwszym była Pogoń Grodzisk Mazowiecki, którą wysoko ograliśmy. Następnie był remis z AP Żyrardów, porażka z Milanem Milanówek i kolejny remis z KS Teresin. Wygrać udało się dopiero z Unią Boryszew, ale tydzień później Ursus Warszawa okazał się dla nas za mocny. Generalnie wyniki sparingów nie były najlepsze, ale w meczach kontrolnych nie to jest najważniejsze. Zebraliśmy cenne doświadczenie, bo rywale byli wymagający. Komplet wyników tych pojedynków prezentuje się następująco:

  • Promyk – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 10:1
  • Promyk – AP Żyrardów 3:3
  • Promyk – Milan Milanówek 1:3
  • Promyk – KS Teresin 6:6
  • Promyk – Unia Boryszew 7:6
  • Promyk – Ursus Warszawa 3:4

Jeśli chodzi o kadrę na nowy sezon to nie zaszły w niej większe zmiany. Żaden z zawodników nie odszedł do innego Klubu, a za to z Bzury Chodaków dołączył do nas Adrian Sałaciński. Nowego piłkarza witamy w Promyku i życzymy samych sukcesów. Dodatkowo należy podkreślić, że do szerokiej kadry Młodzików zostali włączeni wyróżniający się gracze z rocznika 2008. Całą kadrę znajdziecie w zakładce „KADRA„.

Teraz skupiamy się już na pierwszym meczu ligowym z Polonią II Warszawa. Odbędzie się on w niedzielę o 14:00 na bocznym boisku Polonii. Powodzenia!

Zmiana czasu z zimowego na letni

Przypominamy, iż z soboty na niedzielę następuje zmiana czasu z zimowego na letni. Wskazówki na zegarku przesuwamy z 2:00 na 3:00. Prosimy tę zmianę uwzględnić wybierając się na niedzielne mecze Promyka. O 11:00 w Kampinosie, o 14:00 w Warszawie i o 16:00 w Nowej Suchej.

Zaczynamy od wygranej

LKS ChlebniaPromyk Nowa Sucha

4 - 7


W meczu III Warszawskiej Ligi Orlików LKS Chlebnia przegrał z Promykiem Nowa Sucha 4:7 (1:2, 1:2, 0:0, 2:3). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Konrad Kornacki x4, Szymon Adamcewicz, Jakub Kowalski i Maciej Wasilewski.

Pierwszy mecz to zawsze niewiadoma, ale pamiętając, że w poprzednim sezonie dwukrotnie pokonaliśmy LKS Chlebnia 13:3 i 13:6 mogliśmy czuć się faworytem tej rywalizacji. Generalnie oba zespoły potrafiły znaleźć drogę do bramki, ale Promyk był aktywniejszy w tej kwestii. Już po pierwszej kwarcie prowadziliśmy różnicą jednego trafienia, a wynik 1:2 powtórzyliśmy także w drugich piętnastu minutach. Mieliśmy o dwa gole więcej i mogliśmy nieco uspokoić grę. Przełożyło się to też na wynik, bo po trzeciej kwarcie nie uległ on zmianie. Piłkarze z Nowej Suchej i Chlebni powetowali to sobie za to w ostatniej odsłonie rywalizacji. W sumie padło pięć bramek i ponownie o jedną więcej na swoje konto zapisał Promyk. W naszym zespole od początku formą strzelecką imponuje Konrad Kowalski, ale gwarancją bramek jest też Jakub Kowalski. Możemy się zresztą cieszyć, że nowi gracze od razu w debiucie wpisują się na listę strzelców (Szymon Adamcewicz), a swoje trzy grosze dorzuci też formacja defensywna (Maciej Wasilewski). Formy ataku mamy więc zróżnicowane, choć widać, że w porównaniu do poprzedniego sezonu już nie pokonaliśmy LKS Chlebnia tak zdecydowanie. Mamy więc nad czym pracować ;)

Wystąpiliśmy w składzie: Ksawery Ciura, Konrad Kornacki, Jakub Kowalski, Szymon Adamcewicz, Maciej Wasilewski, Adam Mońka i Paweł Ziółkowski. Grali także: Mikołaj Matusiak, Kacper Gierasik, Marcel Wawrzyńczak, Kuba Kasperek, Wiktor Czepulaniec, Wiktor Drężek oraz Krystian Kocimski.

Więcej