Juniorzy dalej w grze o awans

-:-


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych Partyzant Leszno przegrał z Promykiem Nowa Sucha 2:3 (1:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Adrian Jaworski, Aleksander Psiuk i Jakub Teodorowicz.

Nasza drużyna ciągle pozostaje w grze o awans i żeby podtrzymać nadzieje musi wygrać wszystkie pozostałe mecze. Na wyjazdach nie idzie nam jednak zbyt łatwo i miewamy problemy z osiąganiem dobrych wyników. Dość szybko się to potwierdziło, gdy gospodarze wyszli na prowadzenie. Na szczęście potrafimy sobie radzić z presją i uderzeniem z rzutu wolnego Adrian Jaworski doprowadził do wyrównania. Do tego na tym nie poprzestaliśmy i gdy Aleksander Psiuk wymanewrował defensywę Partyzanta i trafił do siatki to mieliśmy już 1:2. Z takim wynikiem zeszliśmy do szatni, ale mogliśmy być przekonani, że po zmianie stron wcale nie będzie łatwo. Na potwierdzenie tych słów rywale ponownie rozpracowali naszą defensywę i po kwadransie gry na tablicy wyników widniało 2:2. Na odpowiedź Promyka czekaliśmy kolejne piętnaście minut. Z rzutu wolnego z dalszej odległości uderzał Jakub Teodorowicz i mimo, że dystans do bramki był spory to nie przeszkodziło to futbolówce w znalezieniu drogi do siatki. Ponownie wyszliśmy więc na prowadzenie i nie oddaliśmy go już do końca. Wygrana pozwoliła utrzymać dystans trzech punktów starty do Perły Złotokłos i dalej jesteśmy w grze na dwie kolejki przed końcem. Jeśli za tydzień wygramy to o wszystkim zadecyduje ostatni pojedynek sezonu, w którym lider zagra z wiceliderem.

Wystąpiliśmy w składzie: Krystian Centkowski, Kacper Drązikowski (Jakub Teodorowicz), Jakub Felczyński, Paweł Piotrowski, Hubert Kowalski, Kamil Kościug (Maciej Księżak), Paweł Księżak, Damian Chełmiński, Jakub Nowakowski (Jakub Pawlak), Adrian Jaworski i Aleksander Psiuk.

Więcej

Dwa rzuty rożne ustaliły wynik

-:-


W meczu II Warszawskiej Ligi Młodzików Promyk Nowa Sucha przegrał z LKS Chlebnia 0:2 (0:1).

Nasz niedzielny rywal jest w czołówce ligowej tabeli i wciąż walczy o awans, dlatego nie byliśmy faworytem tego widowiska. Mimo wszytsko pierwsze minuty pokazały, że jesteśmy w stanie toczyć wyrównaną walkę, a nawet można stwierdzić, że mieliśmy więcej z gry. Robiliśmy sporo zamieszania po dograniach ze skrzydeł, ale ostatecznie futbolówka nie znalazła drogi do siatki. Goście dopiero po kwadransie zaczęli stopniowo dochodzić do sytuacji strzeleckich, ale nie znajdowali sposobu na sforsowanie defensywy Promyka. Z pomocą przyszedł im dopiero rzut rożny pod koniec pierwszej połowy zamieniony na gola. Po zmianie stron gra była spokojniejsza i okazji do zmiany rezultatu było niewiele. Okazało się, że najłatwiej zdobyć bramkę jest po rzucie rożnym, bo również po tym stałym fragmencie gry rywale podwyższyli wynik. Po stracie gola mieliśmy kilka swoich szans, ale tego dnia żadnej z drużyn nie udało się wpisać na listę strzelców po trafieniu z akcji i tak oto dwa rzuty rożne ustaliły wynik.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Oliwier Tataj, Dawid Błaszczyk, Igor Kowalski, Bartosz Bernaszuk, Wiktor Sot, Miłosz Kluczyk, Nikolas Krzemiński i Bartosz Figat. Grali także: Adam Malczenko, Kamil Malara, Mateusz Kluczyk, Sergiusz Winnicki oraz Jacek Wyziński.

Więcej