Rocznik 2008 zbiera drugoligowe doświadczenie

Promyk Nowa SuchaPogoń Grodzisk Mazowiecki

0 - 5


W meczu II Warszawskiej Ligi Młodzików Promyk Nowa Sucha przegrał z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:5 (0:4).

Nasza drużyna w poprzednich sezonach kolejno wygrywała rozgrywki i zaliczała awans za awansem. W końcu znaleźliśmy się wśród trzydziestu sześciu najlepszych drużyn w okręgu warszawskim i za rywali mieliśmy chociażby Legię Warszawa czy Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Właśnie z drugą z tych ekip przyszło nam rywalizować w pierwszej kolejce. Goście od początku chcieli zepchnąć nas do defensywy i trzeba przyznać, że im się to udało. Szybko zdobyli trzy gole, a nasza drużyna brutalnie zderzyła się z drugoligową rzeczywistością. Wydawało się, że ten poziom rozgrywkowy to dla nas za wysokie progi, ale okazało się, że młodzi piłkarze Promyka potrzebowali trochę czasu żeby ochłonąć. Debiutancka trema minęła i sami zaczęliśmy tworzyć dogodne sytuacje strzeleckie. Natrafiliśmy jednak na kolejny problem. Bramkarz Pogoni znał się na swoim fachu i wychodził zwycięsko z pojedynków z naszymi piłkarzami. W ten sposób mimo, że pojedynek stał się dość wyrównany to tylko goście zdobywali bramki. Do końca pierwszej połowy jeszcze raz trafili do siatki i to samo uczynili w drugiej połowie. Ostatecznie przegraliśmy więc 0:5, ale wynik nie za bardzo odzwierciedla boiskowe wydarzenia. Trzeba przyznać, że rywale zasłużyli na zwycięstwo, ale rozmiary naszej porażki dla osób, które obejrzały chociażby tylko drugą połowę mogą zaskakiwać. Mamy więc nad czym pracować i możemy liczyć, że zbierane doświadczenie zaprocentuje w przyszłości.

Wystąpiliśmy w składzie: Mikołaj Matusiak, Bartosz Skoneczny, Kuba Kasperek, Maciej Wasilewski, Jakub Kowalski, Paweł Ziółkowski, Adam Mońka, Szymon Adamcewicz i Konrad Kornacki. Grali także: Ksawery Ciura, Wiktor Czepulaniec, Szymon Brysiak, Wiktor Drężek oraz Kacper Gierasik.

Więcej

Trampkarze Młodsi pokonują Znicza

Promyk Nowa SuchaZnicz III Pruszków

6 - 0


W meczu II Warszawskiej Ligi Trampkarzy Młodszych Promyk Nowa Sucha wygrał ze Zniczem III Pruszków 6:0 (5:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Adrian Sałaciński x4, Oliwier Tataj i Miłosz Kluczyk.

W dotychczasowych meczach ligowych nasz zespół spisuje się bardzo dobrze, ale z drugiej strony w czwartej kolejce przyjeżdżał do nas Znicz Pruszków. Co prawda był to trzeci zespół naszych rywali, ale to jednak Znicz Pruszków. Na szczęście nasza drużyna od początku narzuciła swój styl gry i nie chciała pozostawiać złudzeń kto sięgnie po komplet punktów. Wynik otworzył Adrian Sałaciński, ale na kolejne trafienia nie musieliśmy długo czekać. Najpierw na 2:0 podwyższył Oliwer Tataj, a następnie Adrian Sałaciński jeszcze trzy razy wpisał się na listę strzelców. Pięć bramek strzelonych do przerwy dało duży komfort i po zmianie stron w Promyku doszło nie tylko do zmian personalnych, ale także roszad na poszczególnych pozycjach. Nie zmieniło to obrazu gry, gdyż ekipa z Nowej Suchej dalej przeważała, co prawda nie byliśmy już tak skuteczni, ale i tak udało się jeszcze raz pokonać bramkarza Znicza. Uczynił to Miłosz Kluczyk i trafiając na 6:0 przypieczętował nasze zwycięstwo.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Igor Kowalski, Sergiusz Winnicki, Jacek Wyziński, Mateusz Kluczyk, Bartosz Bernaszuk, Dawid Markus, Miłosz Kluczyk, Wiktor Sot, Oliwier Tataj i Adrian Sałaciński. Grali także: Adam Malczenko, Bartosz Krawczak, Adam Podkański, Dominik Dobosiewicz, Rafał Kaźmierski oraz Dawid Błaszczyk.

Więcej

Rocznik 2010 z jedną bramką w debiucie

Promyk Nowa SuchaNaprzód Stare Babice

1 - 15


W meczu IV Warszawskiej Ligi Orlików Promyk Nowa Sucha przegrał z Naprzodem Stare Babice 1:15 (0:3, 0:4, 0:5, 1:3). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Szymon Bolimowski.

Nasza najmłodsza drużyna długo czekała na swój ligowy debiut. Wiele występów w turniejach i meczach kontrolnych, aż w końcu nadeszła walka o punkty. Terminarz ułożył się w ten sposób, że w pierwszej kolejce trafiliśmy najprawdopodobniej na faworyta naszej grupy więc od razu mieliśmy mocne przetarcie. Nasi rywale poprzedni sezon zakończyli na drugim miejscu w tabeli, a do wyższej ligi nie awansowali tylko ze względu na gorszy bilans meczów bezpośrednich. My z kolei byliśmy absolutnym debiutantem i ta różnica widoczna była na boisku. W pierwszej kwarcie straciliśmy trzy gole, a goście dość regularnie budowali swoją przewagę, ponieważ w drugiej odsłonie ich bramek padło cztery, a w trzecich piętnastu minutach pięć razy wpisali się na listę strzelców. Wynik był dość wysoki, ale potrafiliśmy się zmotywować i Szymon Bolimowski zdobył pierwszą oficjalną bramkę dla drużyny Promyka z rocznika 2010. Niestety goście odpowiedzieli na to jeszcze trzema golami i ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką 1:15. Okazja do poprawy nastrojów będzie za tydzień, gdy także na własnym obiekcie zmierzymy się z Legionem II Pruszków.

Wystąpiliśmy w składzie: Ryszard Migda, Antoni Milczarek, Oliwier Olszanowski, Bartosz Cieślak, Wojciech Kacprzak, Rafał Rychlewski i Szymon Bolimowski. Grali także: Piotr Gierasik, Sebastian Wasilewski, Adrian Olender, Patryk Pietrzak oraz Igor Mikulski.

Więcej

Boisko w Passie nie takie straszne

Passovia PassPromyk Nowa Sucha

1 - 2


W meczu Warszawskiej Klasy A Passovia Pass przegrała z Promykiem Nowa Sucha 1:2 (0:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Paweł Kutkowski (27′) i Adrian Jaworski (51′). Gol dla gospodarzy padł w 90+1 minucie.

Żółte kartki Promyka: 61′ Tomasz Jurczak, 84′ Marcin Jaworski. Widzów 65.

Nie od dziś wiadomo, że na boisku w Passie wyraźnie nam nie idzie i z dużą dozą prawdopodobieństwa można obstawiać, że punktów stamtąd nie przywieziemy. Mimo wszystko jeśli nie wierzylibyśmy w wygraną to nie byłoby po co tam jechać więc liczyliśmy, że może tym razem się uda. Gra ze względu na małe boisko z obu stron była dynamiczna i wiele działo się pod jedną jak i drugą bramką. Passovia najgroźniejsza była po stałych fragmentach gry, a nam z kolei lepiej wychodziły prostopadłe zagrania. Po jednym z nich w dwudziestej siódmej minucie Paweł Kutkowski wyprowadził nas na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca pierwszej połowy. Minimalna przewaga niewiele znaczyła w perspektywie następnych czterdziestu pięciu minut, dlatego trzeba było nastawić się na walkę do końcowego gwizdka. Na szczęście drugą połowę rozpoczęliśmy znakomicie. Wprowadzony po przerwie Adrian Jaworski przechwycił piłkę przed polem karnym i w efektowny sposób strzałem z dystansu wpisał się na listę strzelców. To był znak, że możemy wywieść stąd komplet punktów. W kolejnych minutach staraliśmy się bronić dostępu do naszej bramki i nasz blok defensywny sprawnie funkcjonował. Passovia nie dawała jednak za wygraną i w końcowych minutach coraz mocniej naciskała. Efektem tego był kontaktowy gol w doliczonym czasie gry i ponownie zaczęliśmy drżeć o wynik. Na szczęście na nic więcej już nie pozwoliliśmy rywalowi i wywieźliśmy komplet punktów z trudnego terenu.

Wystąpiliśmy w składzie: Mariusz Mikulski, Michał Maciak, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski, Marcin Wawrzyniak (70′ Piotr Ufa), Damian Chełmiński (46′ Łukasz Piórkowski), Paweł Kutkowski (74′ Paweł Księżak), Maciej Nowicki (82′ Kamil Kościug), Tomasz Jurczak (90′ Hubert Kowalski) i Aleksander Psiuk (46′ Adrian Jaworski (90’+4 Łukasz Potyra)).

Więcej