Porażka odbierająca nadzieję

Promyk Nowa SuchaLKS Osuchów

2 - 5


W meczu Warszawskiej Klasy A Promyk Nowa Sucha przegrał z LKS Osuchów 2:5 (2:3). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Marcin Jaworski (38′) i Dominik Popławski (45’+2). Gole dla gości padały w 10, 25, 44, 67 i 81 minucie.

Żółte kartki Promyka: 40′ Marek Simiński, 42′ Marcin Gajda, 76′ Marcin Jaworski, 82′ Łukasz Pacholski. Widzów 50.

Miał być to mecz dający odpowiedź czy w tym sezonie jesteśmy w stanie jeszcze o coś powalczyć. Ewentualna wygrana pozwalała zbliżyć się do LKS Osuchów na dziesięć punktów, ale porażka dawała przeciwnikowi aż szesnaście oczek przewagi. W przypadku pierwszego wariantu można było liczyć, że w rundzie rewanżowej da się ową różnicę zniwelować więc było o co walczyć. Mimo takiej stawki to goście postanowili szybko narzucić swój styl gry i od początku było groźnie pod naszą bramką. Ich akcje były składne, ale pierwsze trafienie przyniósł im właściwie indywidualny rajd. Gracz z Osuchowa ruszył z piłką prawie od połowy boiska i mimo prowadzenia futbolówki wykazał się większą szybkością od naszych obrońców, co w konsekwencji doprowadziło do strzału po długim rogu i zmiany rezultatu na 0:1. Przeciwnik na tym nie poprzestał i dalej atakował. Mimo, że był groźny w ataku pozycyjnym to bramki zdobywał korzystając z innych form ataku. Tak jak pierwsze trafienie to wynik szybkiego prowadzenia piłki przez gracza rywali tak gol na 0:2 padł po rzucie wolnym. Dogranie samo w sobie w pewnym sensie nie było zbyt udane, ale piłkarz gości wykazał się dużym sprytem i głową podbił piłkę w taki sposób, że przelobowała wszystkich i wpadła do siatki. Nasza sytuacja była więc nie najlepsza i niewiele zapowiadało, że ulegnie poprawie, gdyż poza niecelnym uderzeniem z rzutu wolnego Dominika Popławskiego próżno było szukać naszej aktywności pod bramką rywala. Przełamanie nastąpiło jednak pod koniec pierwszej połowy, gdy mieliśmy kolejny stały fragment gry. Dośrodkowanie z prawej strony przedłużył Artur Rogala, a akcję zamknął Marcin Jaworski, który uderzeniem głową dał nam kontaktową bramkę. Wydawało się, że to dobry prognostyk na drugą połowę, ale najpierw trzeba było przeżyć sporą huśtawkę nastrojów. Stało się tak, ponieważ to nie był koniec strzelania w pierwszej części gry. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu przeciwnik dołożył trzeciego gola i wróciliśmy do punktu wyjścia. Mimo takiego niepowodzenia zdołaliśmy jeszcze powrócić do jednobramkowej straty, gdyż podczas dwóch doliczonych minut w polu karnym sfaulowany został Artur Rogala. Do jedenastki podszedł Dominik Popławski i pewnym strzałem uzyskał drugie trafienie dla Promyka. Z nadziejami wyszliśmy więc na drugą połowę, ale to LKS Osuchów dalej był stroną dominującą. Nie ułatwiało to nam pogoni za wygraną, choć przez dłuższy czas rezultat się nie zmieniał. Trudno było więc wyrokować jak potoczy się dalsza rywalizacja, aż do momentu gdy napastnik gości wpadł z prawej strony pola karnego. Mimo próby wybicia piłki przez naszych obrońców ta szczęśliwie dalej lądowała pod jego nogami, co ostatecznie pozwoliło mu oddać mocny strzał z bliskiej odległości i podwyższyć prowadzenie. Przewaga wprowadziła więcej spokoju w grze gości i trudno było oczekiwać, że zniweczą taką zaliczkę. Nam brakowało pomysłu na zaskoczenie rywali, a sami nie potrafiliśmy uniknąć też prostych błędów. W ich konsekwencji dośrodkowanie z rzutu wolnego trafiło do zupełnie niepilnowanego gracza drużyny przeciwnej, a ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Promyka. Ostatecznie przegrywamy więc dość wysoko i nasza strata do dwójki liderów jest już ogromna.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marek Simiński, Marcin Jaworski, Łukasz Pacholski, Michał Maciak, Dawid Stypuła, Marcin Gajda, Kamil Marcinkowski, Tomasz Jurczak (75′ Karol Drązikowski) i Artur Rogala (46′ Rafał Dalke).

Więcej

Weekend z Promykiem

Gra o punkty w 2017 roku dobiega końca. Przed nami ostatnie dwa mecze ligowe do obejrzenia. Juniorzy Młodsi zagrają w sobotę, natomiast Seniorzy w niedzielę. Przeciwnikiem młodszej ekipy będzie Perła Złotokłos, a pierwszy gwizdek sędziego na boisku rywala zabrzmi o 13:30. Wyjazd autobusu zaplanowano na 11:00. Następnego dnia przeniesiemy się na obiekt w Nowej Suchej. Tam nasza „jedynka” zagra z LKS Osuchów. Rywalizacja rozpocznie się o 13:00. Zapraszamy!

11.11.2017 (sobota) godz. 13:30 – Złotokłos
I Warszawska Liga Juniorów Młodszych. Sędziuje: M. Gaj
Perła Złotokłos – Promyk Nowa Sucha

12.11.2017 (niedziela) godz. 13:00 – Nowa Sucha
Warszawska Klasa A. Sędziuje: P. Nadworski (J. Synowiecki, B. Bajda)
Promyk Nowa Sucha – LKS Osuchów

Od 0:3 do 4:4 z bramką w doliczonym czasie

Wrzos MiędzyborówPromyk Nowa Sucha

4 - 4


W meczu Warszawskiej Klasy A Wrzos Międzyborów zremisował z Promykiem Nowa Sucha 4:4 (0:3). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Artur Rogala (17′, 30′), samobój (18′) i Marcin Gajda (90’+6). Gole dla gości padały w 64, 67, 71 i 85 minucie.

Żółte kartki Promyka: 27′ Marek Pilaszek, 32′ Kamil Marcinkowski. Widzów 55.

Gdy człowiek zaczyna wspominać legendarne spotkania w myślach można natrafić na pewien finał Ligi Mistrzów pomiędzy FC Liverpool a AC Milan i słynny „Dudek Dance”. W sobotnie popołudnie w Międzyborowie serii rzutów karnych być nie mogło, ale dramaturgia i zwroty akcji w pewien sposób przypominają mecz o Puchar Europy sprzed dwunastu lat. Wszystko zaczęło się po myśli Promyka. Graliśmy z pomysłem, a prostopadłymi zagraniami sialiśmy spustoszenie z defensywie rywali. W naszej ofensywie prym wiódł Artur Rogala, który miał wiele swobody dzięki wysoko grającej obronie przeciwnika. Nieudane pułapki ofsajdowe kończyły się sytuacjami sam na sam z bramkarzem i tak oto nasz napastnik zdobył swojego pierwszego gola po minięciu golkipera gospodarzy i uderzeniu do pustej bramki. Minęła minuta i mieliśmy praktycznie kopię poprzedniej akcji. Jedyna różnica polegała na tym, że bramkarza próbował zaasekurować obrońca Wrzosu, ale skończyło się na samobójczym trafieniu. W dalszym ciągu mieliśmy przewagę i jeszcze przed przerwą udało się podwyższyć prowadzenie. Kolejny raz oko w oko z „jedynką” piłkarzy z Międzyborowa stanął Artur Rogala i na raty, ale ostatecznie skierował futbolówkę do siatki. Pewne i wysokie prowadzenie pozwalało zejść do szatni ze świadomością dobrze wykonanego zadania. Dwanaście lat temu przekonaliśmy się jednak, że można odwrócić losy pojedynku nawet jeśli przegrywa się do przerwy 0:3. Mimo tego początkowo nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Po paru minutach kolejną prostopadłą piłkę otrzymał Artur Rogala. Niestety z tego pojedynku zwycięsko wyszedł bramkarz Wrzosu i w pewnym sensie był to początek koszmaru Promyka. W odstępie siedmiu minut gospodarze pokazali, że stałe fragmenty gry są ich mocną stroną. W tym czasie trzykrotnie straciliśmy gola i zanim dotarło do nas, że nasza przewaga topnieje to było już 3:3. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów gra się uspokoiła i wszyscy czekali na dogrywkę, ale tu końcówka rywalizacji przyniosła jeszcze większe emocje. Promyk się przebudził i zaczął ponownie szukać swoich szans, ale Wrzos poczuł wiatr w żaglach i jeszcze niedawno będąc w beznadziejnej sytuacji teraz dążył do wygrania spotkania. Mieli ku temu powody, gdyż znacznie groźniej było pod naszą bramką. Ich marzenie ziściło się na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Gracz z Międzyborowa wpadł z prawej strony w pole karne i mocnym strzałem po długim rogu wyprowadził swój zespół na prowadzenie. My mogliśmy czuć się fatalnie, gdyż mając bezpieczną przewagę daliśmy sobie strzelić cztery gole i byliśmy na drodze ku przegranej. Nie chcieliśmy się z tym pogodzić i spróbowaliśmy mocniej zaatakować. Wyszła z tego jedynie szybka kontra gospodarzy. Mogło być już po meczu, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Dopisało nam więc szczęście, a sędzia doliczył cztery minuty. W wyniku zmian i innych opóźnień graliśmy jeszcze dodatkowe 120 sekund. Na sam ich koniec w polu karnym sfaulowany został Rafał Dalke i mieliśmy rzut karny. Do piłki podszedł Marcin Jaworski, a arbiter wyraźnie zaznaczył, że po „jedenastce” kończy spotkanie. Strzał naszego kapitana obronił bramkarz i mógł to być koniec meczu. Sędzia wstrzymał się jednak chwilę czekając co wydarzy się dalej. Do futbolówki najszybciej dopadł Marcin Gajda i wyrównał stan meczu. Możemy czuć więc frustrację, że prowadząc 0:3 nie byliśmy w stanie odnieść zwycięstwa, ale trudno wyobrazić sobie co czuli gracze Wrzosu tracąc gola w ostatniej sekundzie pojedynku po obronieniu rzutu karnego przez bramkarza. Mecz był więc ogromną huśtawką nastrojów po którym obie drużyny są… niezadowolone.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski (90′ Mariusz Mikulski), Marek Simiński, Marcin Jaworski, Łukasz Pacholski, Michał Maciak, Marcin Gajda, Dawid Stypuła (73′ Tomasz Jurczak), Kamil Marcinkowski, Marek Pilaszek (80′ Rafał Dalke) i Artur Rogala.

Więcej

Weekend z Promykiem

Rozgrywki ligowe są już na ostatniej prostej przed zimowym snem. Dla naszych młodszych roczników będzie to już ostatnia kolejka, a ci starsi zagrają jeszcze za tydzień. Warto więc dopingować piłkarzy Promyka, bo potem będziemy mieli dłuższą przerwę. Rozpocznie rocznik 2005, który walczy o utrzymanie. Cel swój na pewno osiągnie, gdy ogra… lidera. Na boisku w Chlebni zmierzymy się z rezerwami tamtejszego LKS-u. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o 11:30, a wyjazd wyznaczono na 9:30 z Kozłowa Biskupiego. Z kolei o 11:00 z Nowej Suchej wyjadą Seniorzy, aby zagrać na wyjeździe z Wrzosem Międzyborów. Rozpoczęcie rywalizacji wyznaczono na 13:00. Pozostałe pojedynki odbędą się w niedzielę, ale będzie na co popatrzeć. Już o 10:00 na naszym boisku podejmować Promyk’06 będzie KS Teresin. Tak się złożyło, że obiekt w Teresinie po raz kolejny nie nadaje się do gry w piłkę i będziemy gośćmi na własnym stadionie. Kolejne dwa mecze odbędą się o 13:00. Juniorzy w Nowej Suchej zagrają ze Zniczem II Pruszków, a rocznik 2008 wybiera się do Naprzodu II Brwinów. Wyjazd autobusu z Nowej Suchej zaplanowano na 11:15. Zapraszamy!

04.11.2017 (sobota) godz. 11:30 – Chlebnia
III Warszawska Liga Młodzików Starszych. Sędziuje: P. Świąder
LKS II Chlebnia – Promyk Nowa Sucha

04.11.2017 (sobota) godz. 13:00 – Międzyborów
Warszawska Klasa A. Sędziuje: P. Szułczyński (J. Pytliński, P. Rachuta)
Wrzos Międzyborów – Promyk Nowa Sucha

05.11.2017 (niedziela) godz. 10:00 – Nowa Sucha
III Warszawska Liga Młodzików Młodszych. Sędziuje: ?????
KS Teresin – Promyk Nowa Sucha

05.11.2017 (niedziela) godz. 13:00 – Brwinów
VI Warszawska Liga Orlików. Sędziuje: ?????
Naprzód II Brwinów – Promyk Nowa Sucha

05.11.2017 (niedziela) godz. 13:00 – Nowa Sucha
I Warszawska Liga Juniorów Młodszych. Sędziuje: B. Wasiak
Promyk Nowa Sucha – Znicz II Pruszków